Oba koncerny są współwłaścicielami litewskiego operatora gazowego Lietuvos dujos (Litewski gaz), który jest obecnie jedynym dostawcą gazu na Litwę. Spółka zarządza 1600 km gazociągów. Niemcy mają prawie 40 proc., Rosjanie 34 proc., mniejszościowy pakiet należy do skarbu państwa.
Sześć lat temu Wilno zgodziło się uwolnić litewski rynek gazu dla przemysłowych odbiorców. Umowy nie dotrzymało, więc Gazprom wycofał zniżki. Cena gazu na Litwie wzrosła półtora raza, osiągając w końcu 2008 r maksimum - 500 dol./1000 m3. Teraz Litwa płaci 320 dol..
Na początku marca Litwini zwrócili się do Rosji o dostawy części gazu po zniżkowej cenie 200 dol. Litwa chce, by objęły ją takie same zniżki, jakie Gazprom zgodził się udzielić odbiorcom z Niemiec, Włoch i Francji. Jednak Moskwa zignorowała Wilno.
Litewski rząd zdecydował więc o przedterminowym wprowadzeniu u siebie tzw. III pakietu energetycznego Unii. Litwini twierdzą, że chodzi o demonopolizację rynku. Litwa wybrała najbardziej radykalny wariant pakietu zakładający rozdzielenie działalności związanej z dostarczaniem gazu, od wydobycia i handlu nim.
A to oznacza dla Lietuvos dujos konieczność podziału na kilka niezależnych firm oraz utratę gazociągów wysokiego ciśnienia.