[b]Rz: Kiedy samoloty LOT znów zaczną latać?[/b]
[b]Sebastian Mikosz: [/b]Kiedy będziemy mieli pewność, że nie tylko będziemy mogli latać nad Polską przez kilkanaście godzin, ale i tam, gdzie chcielibyśmy dolecieć. Te operacje muszą także być bezpieczne. Żeby wrócić do jakiegokolwiek planowania, musimy mieć pewność, że przez kilkanaście godzin sytuacja drastycznie się nie zmieni. Ściąganie pasażerów na lotnisko po to, by im powiedzieć, że nie polecą, bo zmieniła się sytuacja, jest najgorszym możliwym rozwiązaniem.
[b]Dlaczego jednak LOT nie poleciał, skoro np. w poniedziałek nad Warszawą otwarta była przestrzeń od 17 do 22. To chyba wystarczyłoby na dwa rejsy europejskie?[/b]
Mogliśmy wtedy tylko wystartować i wykonać kółko nad stolicą. To wszystko. Musimy przecież ściągnąć załogę, przygotować plan lotu, zgłosić go do Eurocontrolu, dopiero potem można lecieć. Latanie w niepewność jest nie do przyjęcia.
[b]Unia Europejska otworzyła możliwość skorzystania przez przewoźników z pomocy publicznej. Czy LOT wystąpi o taką pomoc?[/b]