Reklama

W 2010r. ceny akcji na GPW wzrosły średnio o ok. 20 proc.

Oczekiwany wzrost zysków firm może w 2011 r. pociągnąć indeksy w górę

Publikacja: 10.12.2010 03:30

W 2010r. ceny akcji na GPW wzrosły średnio o ok. 20 proc.

Foto: Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski

Najważniejszy indeks warszawskiej giełdy, WIG20, cały czas znajduje się w okolicach tegorocznych szczytów. Wczoraj w ciągu dnia udało się nawet go pokonać, ale na zamknięciu kupujący trochę odpuścili i ostatecznie dzień zakończył się na lekkim minusie. Nastroje na giełdzie są jednak cały czas optymistyczne. Nie widać większej chęci do pozbywania się akcji. Może więc po pięciu latach bez tzw. rajdu Świętego Mikołaja (tradycyjnego wzrostu kursów w grudniu), w tym roku będzie inaczej. Ale nawet jeśli w tym miesiącu nie uda się wyprowadzić indeksów na wyższe poziomy, to prognozy na przyszły rok dają nadzieję na kontynuację zwyżek.

[srodtytul]Wskaźniki: jest tanio [/srodtytul]

W tym roku ceny akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych wzrosły średnio o blisko 20 proc. Poprawiające się z kwartału na kwartał wyniki finansowe firm sprawiły jednak, że rynkowa wycena przedsiębiorstw jest na koniec roku dużo lepsza niż na jego początku. Na koniec przyszłego roku ma być jeszcze lepiej.

Obecnie najtańsze akcje można znaleźć w sektorach paliwowym, deweloperskim i energetyce. Droższe są banki, spółki medialne i firmy zajmujące się handlem detalicznym. Takie wnioski płyną z obserwacji podstawowych giełdowych wskaźników ceny do zysku (C/Z) i ceny do wartości księgowej (C/WK). Wskaźnik cena do zysku to jeden z podstawowych giełdowych wskaźników. Pokazuje relację bieżącej ceny do zysku przypadającego na jedną akcję. Z punktu widzenia inwestora najważniejszy jest prognozowany C/Z.

Z zebranych przez nas danych wynika, że średni wskaźnik ceny do zysku (C/Z) dla najdroższych obecnie firm z WIG20 spadnie na koniec przyszłego roku o około 1/4, podczas gdy dla tych teoretycznie najtańszych analitycy spodziewają się wzrostu przeciętnego C/Z o ponad 4 proc. W sumie dla wszystkich firm z indeksu oczekuje się poprawy zyskowności o prawie 15 proc.

Reklama
Reklama

Dla firm mniejszej wielkości z indeksu mWIG40 te relacje są podobne. Na koniec przyszłego roku najdroższe firmy mają być pod względem C/Z o około 45 proc. tańsze. Średni wskaźnik dla tych dziś atrakcyjnie wycenianych wzrośnie natomiast o około 8 proc. Średnio zyski małych i średnich firm poprawią się o około 27 proc.

Teoretycznie daje to spory potencjał do dalszych zwyżek na warszawskiej giełdzie. Zarządzający banku ING w swojej konserwatywnej prognozie oceniają, że w przyszłym roku ceny akcji wzrosną o około 15 proc. Lepiej mogą się prezentować małe i średnie spółki, gdzie już widać lekki ruch w inwestycjach.

[srodtytul]Uwaga na banki[/srodtytul]

Wyraźnej poprawy analitycy oczekują od sektora bankowego. Na koniec przyszłego roku zyski mają się zwiększyć średnio o ponad 1/3. Sprzyjać ma temu systematyczna poprawa w gospodarce. Coraz więcej instytucji podnosi prognozy wzrostu polskiego PKB. Oczekuje się wzrostu o 3,7 proc., ale pojawiają się opinie, że może to być nawet 4,8 proc.

Bankowcy liczą, że wreszcie ruszą inwestycje, co pociągnie za sobą wzrost kredytów korporacyjnych. Dodatkowo oczekiwany spadek bezrobocia korzystnie wpłynie na jakość kredytów konsumpcyjnych. To powoduje, że akcje polskich banków mimo relatywnie wysokiej wyceny względem zachodniej konkurencji wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem wśród inwestorów. Sektor bankowy to prawie 36 proc. kapitalizacji wszystkich spółek. Jeśli prognozy się sprawdzą, przyszły rok dla największego polskiego banku zamknie się rekordowym zyskiem przekraczającym 4 mld zł.

[ramka]Opinia

Reklama
Reklama

[b]Grzegorz Pułkotycki - dyrektor ds. analiz DM BZ WBK[/b]

Większy potencjał wzrostu jest w firmach małych i średnich. Ich wyniki poprawiają się dużo szybciej, gdy jest ożywienie w gospodarce. Należy jednak pamiętać, że także szybciej spadają, kiedy PKB zaczyna zwalniać. Gospodarka w górę oznacza wyższy potencjał dla kursu spółek przemysłowych, które czerpać będą korzyści ze zwiększonych nakładów inwestycyjnych. Dodatkowo widzę spory, bo ok. 15-proc., wzrost wycen akcji spółek sektora energetycznego, które obecnie są dosyć tanie.

[i]—j.a.[/i] [/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=c.adamczyk@rp.pl]c.adamczyk@rp.pl[/mail][/i]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama