Groschen-Markt cieszył się dużą popularnością we wschodnich landach, takich jak Saksonia, Saksonia-Anhalt, Turyngia i Brandenburgia. Sieć specjalizowała się w sprzedaży niedrogich artykułów gospodarstwa domowego, papierniczych, narzędzi oraz produktów ogrodowych. Jej model biznesowy przez długi czas odpowiadał potrzebom klientów szukających tanich zakupów blisko domu. Z czasem jednak firma zaczęła coraz mocniej odczuwać skutki pogarszającej się sytuacji gospodarczej.

Tedi ratuje większość placówek

Problemy nasiliły się w 2023 r. Jak informuje portal dlahandlu.pl, negatywny wpływ miały przede wszystkim rosnące koszty energii i transportu, wysoka inflacja oraz zmiana nawyków zakupowych klientów, którzy z powodu kryzysu ograniczyli zakupy do produktów pierwszej potrzeby. Finalnie firma złożyła wniosek o upadłość w trybie zarządu własnego.

Czytaj więcej

Zarząd Dino nie uspokoił inwestorów. Deflacja także w tym roku

Przełom przyniosło wejście inwestora. Większość sklepów Groschen-Markt ma przejąć Tedi, czyli duża niemiecka sieć dyskontowa z siedzibą w Dortmundzie. Nowy właściciel włączy do swojej struktury 30 z ponad 40 placówek. Dzięki temu uda się uratować większość spośród około 230 miejsc pracy. Przejęte sklepy mają zostać zmodernizowane, a klienci zobaczą je już pod nowym szyldem. To oznacza, że choć sama marka Groschen-Markt przestanie istnieć, znaczna część punktów sprzedaży nadal będzie działać.

Nie wszystkie sklepy uda się uratować

Restrukturyzacja nie obejmie jednak całej sieci. Z informacji, które podaje portal dlahandlu.pl, wynika że około 10 placówek zostanie zamkniętych, głównie z powodu braku rentowności albo zbyt bliskiego położenia względem już istniejących sklepów Tedi. Oznacza to, że część pracowników utraci dotychczasowe stanowisko, choć zarządca masy upadłościowej deklaruje, że prowadzone są działania mające ograniczyć społeczne skutki zwolnień.

Czytaj więcej

Brak porozumienia lekarzy rodzinnych z NFZ. Po 1 kwietnia przychodnie mogą ograniczyć przyjęcia