Reklama
Rozwiń
Reklama

Na giełdzie powiało chłodem

Posypały się ceny akcji małych i średnich spółek. Wczorajsze spadki – mWIG40 o 5,7 proc. i sWIG80 o 4,8 proc. – były największe od sierpnia. Skumulowały się emocje oraz negatywne reakcje na wyniki finansowe

Publikacja: 16.11.2007 02:36

Na giełdzie powiało chłodem

Foto: Rzeczpospolita

– Tu już wszystko jest pozamiatane. W krótkim okresie na giełdzie może nastąpić nieznaczne odbicie w górę, ale w perspektywie roku szanse na większe zwyżki są bardzo małe – złowieszczo skomentował ostatnie wydarzenia na warszawskim parkiecie Bartosz Stawiarski, analityk Wealth Solutions.

A wczorajsza sesja takim prognozom sprzyjała. Ceny akcji średnich i małych spółek zanotowały największe spadki od sierpnia. Wskaźnik mWIG40 stracił aż 5,7 proc., a sWIG80 obniżył się o 4,8 proc. – Płynność mniejszych spółek jest niska, dlatego kiedy jest wielu sprzedających, mocno tanieją – mówi analityk PTE Bankowy Piotr Wiśniewski. Niektóre firmy, jak fundusz technologiczny MCI Managament, firma budowlana Mostostal Zabrze czy producent mocowań budowlanych Koelner, traciły ponad 10 proc.

Giganci giełdy radzili sobie nieco lepiej – wskaźnik największych firm WIG20 spadł o 1,8 proc. Ale patrząc na jego zachowanie w ostatnich dwóch tygodniach, trudno o optymizm. Doznał jednych z większych strat wśród wszystkich indeksów świata. Z

daniem analityków wczoraj skumulowały się negatywne emocje oraz fundamentalna analiza perspektyw spółek. – Wczoraj nic konkretnego się nie wydarzyło. Negatywny sentyment widoczny jest od października – mówi analityk CDM Pekao Roland Paszkiewicz. – Akcje małych i średnich spółek sprzedawały zarówno fundusze inwestycyjne, jak i inwestorzy indywidualni.

Wpływ na emocje inwestorów mają niewątpliwie wydarzenia w USA. Od trzech miesięcy zza Atlantyku napływają złe informacje o skutkach kryzysu kredytowego. – Napływ pieniędzy do funduszy inwestycyjnych jest mniejszy, dlatego boją się one kupować akcje – podkreśla Paszkiewicz. W październiku do funduszy polskich akcji trafiło zaledwie 280 mln zł, trzykrotnie mniej niż we wrześniu.

Reklama
Reklama

Wydarzenia za Atlantykiem wpływają również na WIG20, ponieważ zagraniczni inwestorzy redukują zaangażowanie w Polsce. Nasz kraj wciąż jest bowiem postrzegany jako rynek ryzykowny.

Ale nie jest to jedyna przyczyna spadków. – Historycznie akcje małych i średnich spółek były bardzo wrażliwe na koniunkturę gospodarczą. W kwietniu, kiedy ekonomiści podnosili prognozy wzrostu PKB, ceny bardzo szybko zaczęły rosnąć. Teraz prognozy są obniżane, to i ceny spadają – tłumaczy analityk CDM Pekao. Na gorsze perspektywy spółek wyraźnie wskazują wyniki finansowe. Wiele „maluchów” mocno zawiodło inwestorów.

A po nieracjonalnie szalonych zwyżkach w pierwszej połowie roku akcje wielu firm wciąż są dość drogie. Najwięcej traciły spółki o najwyższych wycenach. Indeks deweloperów spadł o 6 proc., budowlany o 5,7 proc., a informatyczny o 4 proc.

Co dalej? Większość analityków powtarza – po silnych spadkach zawsze jest szansa na odbicie. Ale w perspektywie roku trudno liczyć na długotrwały powrót optymizmu.

– Fundamenty gospodarki są dobre, będzie się rozwijała w tempie ponad 5 proc. Ale jest to już wliczone w cenę akcji – mówi główny ekonomista Raiffeisen Banku Jacek Wiśniewski. Dodaje, że wynikom spółek mogą zagrozić rosnące płace oraz silny złoty, który szkodzi eksporterom. ?

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [link=mailto:i.morawski@rp.pl]i.morawski@rp.pl[/mail]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama