Reklama

PKB będzie rósł wolniej tylko na początku roku. Inflacja spadnie

Przedstawiamy przewidywania ekonomistów, którzy wzięli udział w pierwszej rundzie konkursu NBP, “ParkietU” i “Rzeczpospolitej”. Co roku autorzy najlepszych spośród zbieranych co kwartał prognoz zostaną nagrodzeni

Publikacja: 08.01.2008 01:03

PKB będzie rósł wolniej tylko na początku roku. Inflacja spadnie

Foto: Rzeczpospolita

W 2008 roku nie możemy liczyć na to, że wzrost gospodarczy będzie równie wysoki, jak w ubiegłym. Ale za to nie będzie dużych wahań koniunktury – wynika z prognoz zebranych w ramach konkursu na najlepszy zespół analityczny, organizowanego przez „Parkiet” i „Rzeczpospolitą” pod patronatem Narodowego Banku Polskiego.

Niedocenianym czynnikiem jest wpływ możliwego spowolnienia na Zachodzie. Przełoży się ono na mniejszy eksport z Polski i doprowadzi do obniżenia dynamiki naszej gospodarki

Ekonomiści spodziewają się, że w pierwszych trzech miesiącach tego roku produkt krajowy brutto będzie średnio o 5,1 proc. wyższy niż rok wcześniej. Później nastąpi lekkie przyspieszenie, do 5,4 – 5,5 proc. w kolejnych trzech kwartałach.Zdaniem niektórych analityków, np. Piotra Kalisza z Banku Handlowego, w I kwartale dynamika PKB może wynieść tylko 4,3 proc. – Na razie chyba trochę niedocenianym czynnikiem jest wpływ możliwego spowolnienia na Zachodzie. Ono przełoży się na mniejszy eksport z Polski i doprowadzi do obniżenia dynamiki naszej gospodarki – mówi Kalisz.Największe znaczenie będzie miał tzw. efekt bazy. Ubiegłoroczna bardzo ciepła zima umożliwiła prace budowlane. To zaś przełożyło się na nadspodziewanie dobre wyniki inwestycji. W tym roku o ich poprawienie będzie trudno.

Dlatego część analityków ocenia, że wzrost nakładów brutto na środki trwałe w I kwartale nie przekroczy 10 proc. Sytuacja powinna się poprawić dopiero w następnych miesiącach.

– Po I kwartale, który ze względów statystycznych będzie słabszy, w gospodarce znów widoczne staną się dotychczasowe tendencje. Będziemy mieli do czynienia z szybkim wzrostem popytu krajowego, któremu będzie towarzyszyła negatywna kontrybucja eksportu netto – wyjaśnia Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK. Według niego w ostatnim kwartale tego roku PKB będzie rósł w tempie 5,9 proc.

Reklama
Reklama

– Wpłynie na to nie tylko mocny popyt krajowy i spowolnienie gospodarcze za granicą, ale i mocny złoty – uważa Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Według niego pod koniec roku za euro możemy płacić mniej niż 3,4 złotego, a deficyt obrotów bieżących zbliży się do 7 mld euro.

Zdaniem analityków inflacja będzie wysoka na początku roku, a potem można spodziewać się stopniowego spowolnienia. Średnia prognoz mówi, że w I kwartale ceny będą rosły o 4 proc. w skali roku.

Według Piotra Kalisza z Banku Handlowego, w styczniu i lutym inflacja może wynieść nawet 4,5 proc. – Ale w drugiej połowie roku może być niższa, niż się w tej chwili spodziewamy – zaznacza ekonomista.Zdaniem Macieja Relugi z BZ WBK są szanse na to, by w ostatnim kwartale wzrost cen nie przekraczał 3 proc. – My przewidujemy, że dynamika cen żywności nie będzie przekraczała 5 proc., ceny transportu będą rosły w tempie ok. 3 proc., a inflacja lekko przekroczy 2 proc. To wszystko składa się na roczny wskaźnik inflacji na poziomie 2,8 proc. – podsumowuje analityk banku.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama