Rz: Coraz więcej płacimy za energię, wodę, śmieci. Jedną z przyczyn są wymogi ochrony środowiska. Czy tak musi być?
Maciej Nowicki: Ekologia musi znaleźć bardzo ważne miejsce w każdym społeczeństwie. Poprzedni wiek był przykładem beztroski i prymatu przemysłu nad ochroną środowiska. W naszej części Europy było to szczególnie widoczne. Mieliśmy – można powiedzieć – gospodarkę rabunkową, bo 5 – 10 proc. dochodu narodowego tracono przez zanieczyszczanie środowiska. Staramy się nadganiać te zaniedbania, ale musimy to zrobić w krótszym czasie niż kraje starej Unii.
Czy możemy mieć problem z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych i produkcją energii ze źródeł odnawialnych?
Wprowadzenie przez rząd programu oszczędzania energii sprawi, że automatycznie spadnie u nas emisja CO
2
. Zależy mi na jego przyjęciu, bo uzyskamy efekt ekologiczny, ekonomiczny i społeczny. Każdy zapłaci mniej w rachunkach za ciepło i energię. Ale dużo zależy od świadomości mieszkańców i przedsiębiorców.
Oczywiście bardzo trudne byłoby osiągnięcie produkcji energii ze źródeł odnawialnych na poziomie 20 proc. Wiatr ma swoje limity, a do jego wykorzystania potrzeba znacznie rozbudować sieć przesyłową. Nie uciekniemy od węgla, pozostanie on głównym paliwem. Natomiast energetyka nie modernizuje się w takim tempie, w jakim powinna.
Czy dlatego ma ponieść najwyższe koszty redukcji emisji CO
2
?
Tak. Jest wiele działań, które energetyka może podejmować, by obniżyć emisję. Nowe bloki mają wyższą sprawność od obecnie wykorzystywanych. Ponadto elektrownie oparte na węglu mogą budować fermy wiatrowe, a do tej pory tylko Bełchatów to zrobił. Pracujemy teraz nad nową wersją podziału uprawnień do CO
2
na lata 2008 – 2012. Zrobimy wszystko, by w pierwszej połowie lutego przyjęła go Rada Ministrów. Do końca lutego musimy przekazać program Brukseli z zaznaczeniem, że utrzymujemy pozew w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.
Czy mamy szansę na wygranie sporu z Komisją Europejską o wyższe limity CO
2
?
Mamy podstawy, by wygrać ten proces i by Komisja przyznała nam większe limity. Wystąpiliśmy o 284 mln ton CO
2
, a dostaliśmy 208,5 mln ton. Upieramy się przy naszym planie, ale jednocześnie negocjujemy. Będę zadowolony z kompromisu.