Reklama
Rozwiń
Reklama

Końca świata nie będzie, giełda w górę

WIG20 zyskał dziś 8,5 proc. Optymizm inwestorów na warszawskim parkiecie to efekt rozwiania się obaw o bankructwo Citigroup i lepszej atmosfery na świecie.

Aktualizacja: 25.11.2008 03:11 Publikacja: 24.11.2008 15:56

Końca świata nie będzie, giełda w górę

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Analitycy twierdzą, że dzisiejsze wzrosty to głównie efekt optymizmu na rynku terminowym w USA.

- Dzisiejszy mocny wzrost wynika z tego, że ostatnio bardzo silnie spadliśmy i rynek jest wyprzedany. Inwestorzy zdecydowali się kupować, bo doszło także do odwrócenia negatywnych tendencji na światowych rynkach akcji, ponieważ zaczęły zyskiwać na wartości surowce i doszło do osłabienia dolara - powiedział makler DM BZ WBK, Paweł Bartczak.

- Spodziewam się, że docelowym poziomem korekcyjnego ruchu na WIG20, który jest teraz na rynku, będzie 2000 punktów, ponieważ rynki zdyskontowały już złe wiadomości o kłopotach Citigroup, czy amerykańskiej branży motoryzacyjnej - powiedział zarządzający SEB TFI, Wojciech Białek.

- Wzrosty na GPW mogą być jednak krótkotrwałe, bo nie widać na razie podstaw do ożywienia gospodarczego w skali globalnej, a to musiałoby być potrzebne do trwałych wzrostów. Aby zwyżki utrzymały się, potrzebne będzie większe ożywienie polskiej gospodarki, której sprzyjałoby osłabienie złotego i obniżki stóp procentowych - dodał.

Kontrakty na indeksy amerykańskich giełd rosły w poniedziałek w reakcji na wiadomość, że rząd USA zgodził się wspomóc 20 mld dolarów Citigroup, by zapobiec upadkowi banku. Mogłoby to negatywnie wpłynąć na światowy system finansowy.

Reklama
Reklama

[wyimek]Wzrosty na GPW mogą być jednak krótkotrwałe, bo nie widać na razie podstaw do ożywienia gospodarczego w skali globalnej[/wyimek]

Na wieść o tej pomocy ceny akcji Citigroup wzrosły o ponad 30 proc. w handlu przedsesyjnym, odbijając się z osiągniętego w piątek najniższego od 15 lat poziomu. Pozytywne nastroje wspierała także informacja, że prezydent-elekt Barack Obama zaoferował szefowi nowojorskiego odziału Rezerwy Federalnej Timothy Geithnerowi stanowisko sekretarza skarbu.

Informacje o pomcy dla Citigroup pociągnęły też w gorę główne indeksy europejskie.

-Zwyżka na Wall Street w piątek wpływa oczywiście pozytywnie na nastroje w Europie, a dobrą wiadomością jest także, że władze amerykańskie uznały, iż Citigroup jest zbyt duży, by upaść - mówi Bernard McAlinden, strateg inwestycyjny w NCB Stockbrokers w Dublinie.

Po godzinie 15:30 WIG20 zyskiwał już ponad 7,1 proc. Około 200 spółek zyskiwało, a 100. kurs spadał.

- Poza optymizmem, który przywiało ze Stanów nie ma chyba innych przesłanek, które odpowiadają za dzisiejsze wzrosty. W kraju atmosfera nadal jest nerwowa, 40 nowych spółek dołączyło do grona tych, które notują rekordowe minima - dodał Jerzyk

Reklama
Reklama

Straty odrobił też Lotos, który otrzymał dzisiaj bardzo kontrowersyjną [link=http://www.rp.pl/artykul/5,223999_Unicredit__Lotos_nie_przetrwa.html]rekomendację od UniCredit[/link] i wycenę na poziomie 0 zł. Lotos tracił dzisiaj 19 proc, najbardziej pośród spółek z WIG20. Na zamknięciu handlu Lotos pomniejszył stratę do 6 proc.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama