Reklama
Rozwiń
Reklama

Rok był lepszy niż prognozowano

2016 r. okazał się całkiem udany dla warszawskiego parkietu.

Publikacja: 31.12.2016 15:21

Rok był lepszy niż prognozowano

Foto: Bloomberg

 

Rok 2016 był burzliwy, ale inwestującym na warszawskiej giełdzie udało się zarobić. WIG zyskał kilkanaście procent. Indeks największych spółek WIG20 również zakończył rok na solidnym plusie.

– Największe pozytywne zaskoczenie to istotne odbicie indeksu WIG-Surowce, a zwłaszcza akcji JSW. Jeszcze rok temu spółka ta była przez niektórych typowana jako ta, której należy unikać w 2016 r. Tymczasem okazała się hitem. Całkiem nieźle radziły sobie też akcje KGHM – twierdzi Krzysztof Radojewski, dyrektor Departamentu Analiz Rynkowych Noble Securities.

Nie jest to odosobniona opinia.

– Do największych pozytywnych niespodzianek 2016 r. należy bardzo dobre zachowanie sektora surowcowego. Spółka JSW na początku roku, jak się wydawało, była na skraju bankructwa, a ostatecznie jej akcje zyskały ponad 500 proc. I są realne szanse, że kurs powróci do wieloletnich maksimów. Ale nawet pomijając historię JSW trzeba przyznać, że pozostałe spółki z sektora surowcowego również zachowywały się bardzo dobrze – dodaje Kamil Hajdamowicz, analityk BM BGŻ BNP Paribas.

Reklama
Reklama

Jak mówi, wysoką stopę zwrotu można było osiągnąć, inwestując w papiery KGHM. To efekt zwyżek cen srebra, ale przede wszystkim dobrej sytuacji na rynku miedzi na początku roku. Wysoką stopę zwrotu zapewniła również inwestycja w akcje Bogdanki, które po silnych spadkach w 2015 r. odbiły ponad 100 proc.

Wirtualne gry, realne zyski

Hitem na warszawskim parkiecie były także akcje producentów gier komputerowych.

– Największy producent gier na GPW, czyli CD Projekt, w ciągu ostatnich miesięcy dał zarobić wyraźnie ponad 100 proc. A nie mówimy tu o małej spółce, tylko o firmie, której kapitalizacja zbliżyła się do 5 mld zł – podkreśla Mateusz Adamkiewicz, główny analityk EastSideCapital. – Producent „Wiedźmina" to oczywiście główny przykład, ale o ok. 100 proc. wzrósł kurs akcji 11 bit studios. Dobrze radziły sobie także CI Games czy notowane na NewConnect: Bloober i Macro Games.

Polscy producenci gier stali się firmami o globalnym zasięgu. Jednak zdaniem głównego analityka EastSideCapital, przy takim zainteresowaniu inwestorów tym sektorem warto sprawdzić, czy wycena interesującej nas spółki przypadkiem nie jest zbyt wysoka, ponieważ wtedy nietrudno o większą korektę kursu.

Cały subindeks WIG-Informatyka (do którego wchodzą m.in. producenci gier) zwiększył swoją wartość o 30 proc.

Silne misie i repolonizacja

Kto jeszcze zasłużył na wyróżnienie przez ekspertów? Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji w Union Investment TFI, wskazuje, że szczególnie udany rok mają za sobą średnie spółki z indeksu mWIG40. Przez 12 miesięcy ich kursy wzrosły średnio o ok. 20 proc.

Reklama
Reklama

– Swego czasu polskie „misie" należały do najsilniejszych akcji w skali świata. A to nieczęsta sytuacja – zaznacza Ryszard Rusak.

– Pozytywnym zaskoczeniem było również dobre zachowanie kursów akcji spółek z Ukrainy oraz podmiotów z branży paliwowej, którym sprzyjało otoczenie makroekonomiczne – dodaje Kamil Hajdamowicz. – Nie zawiedli jak zwykle eksporterzy; solidną stopę zwrotu przyniosły spółki przemysłowe. Cieszy ponadto w miarę dobre zachowanie cen akcji banków mimo słabszych wyników rok do roku.

Zdaniem Mateusza Adamkiewicza, kursy akcji banków zaczęły zyskiwać po złagodzeniu projektu tzw. ustawy frankowej. Jednak skutki zamieszania w tej sprawie nadal są widoczne, a do poziomu cen sprzed pierwszych informacji o pomocy dla „frankowiczów" nadal jest daleko.

– Najważniejsze wydarzenie giełdowe mijającego roku to konsolidacja sektora bankowego w Polsce pod wodzą PZU. Największy polski ubezpieczyciel, który rok wcześniej kupił Alior Bank, przejął w 2016 r. Bank BPH oraz znaczny pakiet akcji Banku Pekao. Repolonizacja banków przestała być ideą. Stała się faktem – dodaje Ryszard Rusak.

Nie wszystko się udało

A kto zawiódł? – Głównym negatywnym zaskoczeniem była słabość kursów akcji spółek z branży energetycznej. Pojawiające się w ciągu roku czynniki ryzyka zepchnęły kursy tych firm na wieloletnie minima. Dużym negatywnym zaskoczeniem był też kiepski wynik inwestycji w walory z branży budowlanej, głównie z powodu słabszego otoczenia makroekonomicznego oraz zastoju w inwestycjach unijnych – mówi Kamil Hajdamowicz.

Krzysztof Radojewski również uznał budownictwo za negatywną niespodziankę. Jak wyjaśnia, rok temu wydawało się, że wydatkowanie środków unijnych z drugiego rozdania przyspieszy, ale tak się nie stało. Przesunęło się to w czasie. Obecnie mówi się o drugiej połowie 2017 r. Spowolnienie w budownictwie infrastrukturalnym i energetycznym przełożyło się na słabe notowania indeksu WIG-Budownictwo.

Reklama
Reklama

– Duży niesmak pozostawiła próba podniesienia wartości nominalnej akcji PGE. Trudno znaleźć w tym korzyści dla samej firmy, natomiast do budżetu trafiłby okrągły miliard w formie podatku od tej operacji. Ostatecznie zdecydowano się na bardziej symboliczną zmianę z mniejszą szkodą dla spółki – mówi o swoich rozczarowaniach Mateusz Adamkiewicz.

Najsłabszymi branżami na warszawskiej giełdzie były: chemiczna, energetyczna oraz telekomunikacyjna.

Zdaniem Mateusza Adamkiewicza, fala optymizmu, jaka pojawiła się na polskim rynku kapitałowym po wyborach w Stanach Zjednoczonych, może zwiastować dobry kolejny rok na GPW.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama