Czytaj więcej
Na Odrze doszło do katastrofy ekologicznej. Z rzeki wyławiane są tony śniętych ryb.
Rząd od kilku dni próbuje nadrobić stracone tygodnie, kiedy podległe mu służby odpowiedzialne za ochronę środowiska i wód bagatelizowały zjawisko masowego śnięcia ryb w Odrze – katastrofy ekologicznej na niespotykaną skalę, która zaczęła się 26 lipca w miejscowości Lipki koło Oławy. Wcześniej, już w połowie czerwca, w kilku miejscach Odry – na kanałach Kędzierzyńskim i Gliwickim na wysokości śluzy Nowa Wieś – dochodziło do podobnych zjawisk, jednak służby środowiskowe nie łączą tych zdarzeń.
Choć wciąż nie wiadomo, co było powodem masowego wymierania ryb (odpowiedź mają dać badania ichtiologiczne i toksykologiczne), w Odrze musiało dojść do niekontrolowanego zrzutu ścieków – to już oficjalna wersja państwowych służb.
Tropem dla śledczych będą wyniki próbek wody w ponad 150 miejscach Odry oraz badania toksykologiczne padłych ryb – na razie nie potwierdzono, że powodem była rtęć i metale ciężkie. Policja z inspektorami ochrony środowiska kontrolują wszystkie firmy, które prowadzą działalność wzdłuż Odry od Kanału Gliwickiego do Oławy i mogą mieć coś wspólnego z zanieczyszczeniami.
Czytaj więcej
Kary dla przestępców zrzucających substancje chemiczne do rzek i jezior powinny być bardziej suro...