Andrij Sybiha przybył dziś do Warszawy na rozmowy z szefem polskiego MSZ. Wczoraj rzecznik MSZ Paweł Wroński powiedział, że kwestia ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej będzie jednym z tematów poruszanych podczas spotkania.
Po rozmowie podczas wspólnej konferencji prasowej Sybiha podkreślił, że zarówno Polacy, jak i Ukraińcy są zainteresowani tym, aby żadne nieporozumienia nie dzieliły obydwu narodów.
Minister poinformował, że obecnie trwają prace ukraińsko-polskiej grupy roboczej pod egidą ministerstw kultury, która ma na celu wypracowanie mechanizmów prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
Czytaj więcej
Nie ma i nie powinno być żadnych „standardów kulturowo-politycznych”, jakie spełnić mają kraje kandydujące do UE, poza tymi, które wynikają z zasad...
Radosław Sikorski z kolei przekazał, że Kijów nie widzi przeszkód do prowadzenia prac przez polskie instytucje państwowe i prywatne, we współpracy z właściwymi instytucjami z Ukrainy i zgodnie z ustawodawstwem ukraińskim. Strona ukraińska zadeklarowała gotowość do pozytywnego rozpatrywania wniosków w sprawie ekshumacji.
Rzeź wołyńska. Ekshumacja ofiar dzieli Warszawę i Kijów
W ciągu ostatnich kilku miesięcy kwestia ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, od dziesięcioleci stanowiąca źródło napięć między Polską a Ukrainą, stała się powodem zaostrzenia wzajemnych relacji. Jesienią tego roku podczas rozmów ministra Radosława Sikorskiego z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim doszło do scysji, podczas której Zełenski stwierdził, że Polska zajmuje się sprawą ekshumacji wyłącznie z powodów wewnętrznych i że „nie powinna do niej wracać”.
Czytaj więcej
Dmytro Kułeba złożył kolejną deklarację dobrej woli. Ale to mało. Kijów powinien natychmiast zdjąć blokadę nałożoną przez ukraiński IPN.
Polscy politycy, w tym zarówno przedstawiciele obecnej opozycji, jak i koalicji rządzącej, uznali, że przeprowadzenie ekshumacji ofiar powinno być jednym z warunków przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej. Słowa te powtórzył - jeszcze przed wskazaniem go przez PiS na kandydata w wyborach prezydenckich – Karol Nawrocki, szef IPN.
Burza wokół słów byłego szefa MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeby
Krótko przed rozmową Sikorskiego z Zełenskim burzę wywołał były już minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba, który blokadę ekshumacji przez ukraiński IPN wyjaśnił tym, że "podczas akcji 'Wisła' Ukraińcy byli wysiedlani 'z terenów ukraińskich'".
- Gdybyśmy my, politycy, zaczęli grzebać w historii, to jakość rozmowy byłaby zupełnie inna. Moglibyśmy cofnąć się głęboko w historię i zacząć przypominać wszystkie złe rzeczy, które Polacy zrobili Ukraińcom, a Ukraińcy Polakom. Więc zostawmy te rzeczy historykom – powiedział wówczas szef MSZ Ukrainy.
Czym była rzeź wołyńska?
Rzeź wołyńska to dokonane przez Ukraińców w latach 1943-1945 ludobójstwo na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce w lecie 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.
Ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej zostały zablokowane przez stronę ukraińską. Wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, po tym, jak w tym samym roku w Hruszowicach w powiecie przemyskim zdemontowało Pomnik Ukraińskiej Powstańczej Armii. Monument został nielegalnie wybudowany w październiku 1994 r. z inicjatywy byłych bojowników UPA z Polski i Ukrainy.
Administracja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ani rząd premiera Ukrainy Denysa Szmyhala, nie zmieniły decyzji ukraińskiego IPN.