Zdaniem strony kanadyjskiej zachowanie pilota chińskiego myśliwca było "lekkomyślne" i groziło strąceniem kanadyjskiego śmigłowca.
- Istniało ryzyko dla śmigłowca, np. tego, że flara dostanie się między łopaty wirnika lub do silnika, więc to było zdecydowanie niebezpieczne i niestandardowe, nieprofesjonalne (działanie) - powiedział major Rob Millen, oficer z fregaty kanadyjskiej HMCS Ottawa, z pokładu której wystartował pilotowany przez niego śmigłowiec Sikorsky Cyclone biorący udział w incydencie.
Chińskie myśliwce podleciały do śmigłowca z Kanady na 30 metrów
Do incydentu doszło w czasie drugiego zetknięcia się śmigłowca Sikorsky Cyclone z chińskimi myśliwcami J-11, do którego doszło nad wodami międzynarodowymi 29 października. Myśliwce miały zbliżyć się do śmigłowca na zaledwie ok. 30 metrów - twierdzi mjr Millen.
Czytaj więcej
Prezydent Joe Biden i przywódca Chin Xi Jinping zgodzili się spotkać w w listopadzie na marginesie szczytu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku...
Kanadyjski oficer przyznał, że rzadko się zdarza, aby chińskie myśliwce podlatywały tak blisko do śmigłowca.
Do spotkań śmigłowca z chińskimi myśliwcami dochodziło w rejonie Wysp Paracelskich, które są przedmiotem sporu terytorialnego między Chinami, Tajwanem a Wietnamem.
Kanadyjski śmigłowiec szukał w tym rejonie wykrytego wcześniej okrętu podwodnego - podała strona kanadyjska.
W 2016 roku Trybunał w Hadze orzekł, że Chiny nie mają podstaw prawnych do roszczeń wobec wód Morza Południowochińskiego
Pytany o incydent rzecznik MSZ Chin, Wang Wenbin oświadczył, że "nie słyszał o tej sytuacji".
Chińskie roszczenia do wód Morza Południowochińskiego
Chiny roszczą sobie prawa do suwerenności nad niemal całym akwenem Morza Południowochińskiego, na którym budują sztuczne rafy i wyspy, a następnie umieszczają tam infrastrukturę wojskową i systemy uzbrojenia.
Tymczasem przez Morze Południowochińskie przebiegają ważne szlaki handlowe - szacuje się, że w ciągu roku przez wody te przechodzi 1/3 całości transportu dokonywanego drogą morską.
W 2016 roku Trybunał w Hadze orzekł, że Chiny nie mają podstaw prawnych do roszczeń wobec wód Morza Południowochińskiego, ale Chiny ignorują to orzeczenie.
Okręty państw Zachodu często pojawiają się na tych wodach manifestując prawo do wolności nawigacji po wodach, uznawanych za międzynarodowe.