Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 20 na 21 września doszło do zmasowanego ataku ukraińskich dronów,...
Prezydent Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ mówił m.in., że Ukraina ciężko pracuje nad utrzymaniem korytarzy eksportu zboża, dlatego z niepokojem obserwuje, jak niektórzy jej przyjaciele w Europie "bawią się w solidarność w teatrze politycznym", swoimi decyzjami jednocześnie "pomagają przygotować scenę dla Moskwy".
Chociaż prezydent nie wymienił żadnego kraju, aluzje wobec Polski były czytelne.
Jeszcze przed podjęciem decyzji przez Komisję Europejską dotyczącej ewentualnego przedłużenia obowiązującego od maja embarga na import ukraińskiego zboża, premier polskiego rządu zapowiedział, że jeśli KE zdecyduje się je znieść, Polska jednostronnie podtrzyma embargo.
Tak się też stało. W ślady Warszawy poszły Węgry i Słowacja. Przedłużenia embarga domagają się bułgarscy rolnicy, myśli nad nim Chorwacja.
Czytaj więcej
"Złu nie można ufać. Zapytajcie Prigożyna, czy należy ufać obietnicom Putina”. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawiał na Zgromadzeniu Ogól...
Ukraina w tej sytuacji zdecydowała się wnieść skargę przeciwko trzem krajom do WTO i wprowadzić zakaz importu niektórych towarów rolnych z Polski.
Napięcia w sferze rolnictwa przeniosły się na politykę. Przebywając jednocześnie w Nowym Jorku prezydenci Duda i Zełenski nie znaleźli czasu na spotkanie, choć prezydent Polski tłumaczył to przesunięciami w godzinach zaplanowanych wcześniej rozmów.
W czwartek litewskie media poinformowały, że do spotkania jednak doszło, miał w nim uczestniczyć także prezydent Litwy Gitanas Nausėda, który próbuje mediować między stronami. Okazało się jednak, że Nausėda spotkał się osobno z prezydentami Polski i Ukrainy.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie spotkał się w Nowym Jorku z prezydentem Polski Andrzejem Dudą - poinformował sekretarz prasowy Zełenskiego...
Zbigniew Rau komentuje wystąpienie prezydenta Zełenskiego
Do napięć w stosunkach polsko-ukraińskich odniósł się szef polskiej dyplomacji.
W mediach społecznościowych napisał, że "porównania Polski do Rosji, jakie pojawiły się w ostatnich dniach w wypowiedziach ukraińskich polityków są dla społeczeństwa polskiego niezwykle obraźliwe"i prowadzą do "głębokiego przeorania polskiej świadomości dotyczącej Ukrainy i Ukraińców".
"W tych samych domach, gdzie spontanicznie gościliśmy ukraińskich uchodźców, przy stołach gdzie słuchaliśmy historii o ich losach, dzisiaj zastanawiamy się jak można w jednym rzędzie wymieniać Polaków i Rosjan jako krzywdzących Ukraińców" - napisał Rau.
Dodał, że tak Polska, jak i Ukraina były w przeszłości ofiarami rosyjskiego imperializmu, dlatego pomoc Ukraińcom w chwili rosyjskiej inwazji była spowodowana zrozumieniem, współczuciem i sympatią.
"Dlatego obecna polityka Ukrainy jest dla nas nie tylko krzywdząca, bolesna, ale przede wszystkim obraźliwa. Trudno zakładać, by szybko została zapomniana. Dlatego właśnie dla Ukrainy jest szkodliwa. Razem bardzo na niej tracimy" - pisze Rau.
I zaznacza, że choć Polska wierzy w zwycięstwo Ukrainy, nie pozwoli "kupczyć stosunkami z Polską, w imię prywatnych fortun i wrogich Polsce i Ukrainie obcych interesów".
"Konieczna będzie tytaniczna praca, aby odbudować zaufanie polskiego społeczeństwa w dobrą wolę ukraińskich władz" - kończy minister.