Rozmowy w Berlinie mają na celu rozładowanie napięcia wokół Ukrainy, w pobliżu której Rosja zgromadziła ponad 100 tysięcy żołnierzy co - zdaniem Zachodu - może być zapowiedzią inwazji na sąsiada.
Rosja konsekwentnie zaprzecza, jakoby zamierzała najechać Ukrainę.
Czytaj więcej
USA wezwały swoich obywateli do pilnego opuszczenia Ukrainy w związku z "rosnącym zagrożeniem rosyjskimi działaniami militarnymi" przeciwko temu kr...
Na wschodzie Ukrainy od 2014 roku trwa konflikt między ukraińską armią, a prorosyjskimi separatystami. Wcześniej, w tym samym roku, Rosja dokonała nieuznanej przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu.
Mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy i będziemy kontynuować te negocjacje
Przedstawiciel Rosji, uczestniczący w rozmowach w Berlinie, Dmitrij Kozak (zastępca szefa kancelarii prezydenta Rosji), powiedział na konferencji prasowej po zakończeniu rozmów, że nie były one w stanie doprowadzić do porozumienia ws. odmiennych interpretacji tzw. porozumień mińskich z 2015 roku, jakie mają Rosja i Ukraina. Porozumienia mińskie miały na celu zakończenie konfliktu w Donbasie.
- Nie byliśmy w stanie się z tym uporać - przyznał Kozak.
Z kolei przedstawiciel Ukrainy, Andrij Jermak (szef kancelarii prezydenta Ukrainy) powiedział, że choć do przełomu nie doszło, to obie strony zgodziły się na dalszy dialog.
- Mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy i będziemy kontynuować te negocjacje. Wszyscy są zdeterminowani, by osiągnąć cel - podkreślił.
Ukraina szacuje, że w konflikcie na wschodzie tego kraju od 2014 roku zginęło ok. 15 tysięcy osób.
W lutym 2015 roku Rosja, Ukraina, przedstawiciele OBWE i przedstawiciele dwóch samozwańczych republik, stworzonych w Donbasie przez prorosyjskich separatystów, podpisali w Mińsku 13-punktowe porozumienie, popierane również przez przedstawicieli Niemiec i Francji.
W czwartek szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, oskarżył Ukrainę o próbę "napisania na nowo porozumienia", poprzez wybieranie tylko tych jego elementów, które są dla niej korzystne.
Ukraina zapewnia, że chce realizować porozumienia mińskie.
Kijów odrzuca możliwość bezpośrednich negocjacji z przywódcami separatystycznych republik. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełeński, zaproponował prezydentowi Rosji, Władimirowi Putinowi bezpośrednie rozmowy, co Kreml jednak dotychczas odrzucał.