W rozmowie z radiem France Inter Macron stwierdził, że w czasie nadchodzącego szczytu G20 należy wysłać jasny sygnał talibom, ws. warunków, jakie muszą spełnić, by ich rząd został uznany przez społeczność międzynarodową.

Jak stwierdził prezydent Francji warunki te muszą obejmować równouprawnienie kobiet, otwarcie granic dla zagranicznych organizacji niosących pomoc humanitarną i niepodejmowanie przez talibów współpracy z islamskimi organizacjami terrorystycznymi.

- Uważam, że międzynarodowe uznanie powinno mieć cenę, godność afgańskich kobiet, równość między kobietami i mężczyznami, powinny być jednym z punktów, realizacji których będziemy się domagać i powinno być warunkiem (międzynarodowego uznania rządu talibów - red.) dla nas - dodał Macron.

Czytaj więcej

Siedziba dawnego Ministerstwa ds. Kobiet, przemianowanego przez talibów na resort promowania cnót i
Afganistan: Uniwersytet w Kabulu zamknięty dla kobiet

Odnosząc się do szczytu G-20, który ma się odbyć w Rzymie, w październiku, Macron stwierdził. że sytuacja w Afganistanie będzie na nim omawiana.

- Musimy, my Europejczycy, Amerykanie, Chińczycy, Rosjanie, państwa Afryki, Azji, Pacyfiku, mieszkańcy Ameryki Łacińskiej, wszyscy razem musimy wysłać jasny sygnał ws. ustalenia warunków uznania (rządu) talibów - podsumował Macron.

Godność afgańskich kobiet, równość między kobietami i mężczyznami, powinny być jednym z punktów, realizacji których będziemy się domagać

Emmanuel Macron, prezydent Francji

Talibowie przejęli władzę w Afganistanie po zajęciu 15 sierpnia Kabulu, w wyniku błyskawicznej ofensywy przeprowadzonej w czasie, gdy z kraju wycofywali się żołnierze USA i innych państw sojuszniczych.

Talibowie utworzyli już nowy rząd, który jednak jak dotąd nie zdobył międzynarodowego uznania.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj