Decyzja sekretarza stanu, Antony'ego Blinkena, oznacza zerwanie z polityką jego poprzedników, którzy omijali obowiązek uzyskania zgody Kongresu na przekazanie pomocy wojskowej Egiptowi argumentując, że jest to w interesie bezpieczeństwa narodowego USA.

W tym roku USA miały przekazać administracji prezydenta Abdela Fattaha al-Sisiego pomoc wojskową o łącznej wartości 300 mln dolarów. Organizacje broniące praw człowieka wyraziły rozczarowanie faktem, że administracja Bidena nie wstrzymała całkowicie przekazania tej pomocy uznając to za "zdradę" zobowiązań USA dotyczących promowania praw człowieka na świecie.

Rzecznik Departamentu Stanu w pisemnym oświadczeniu podkreślił, że USA "kontynuują rozmowy na temat poważnych obaw dotyczących praw człowieka w Egipcie".

Czytaj więcej

Egipt – prezydent Sisi zaprzysiężony na drugą kadencję

Blinken podjął decyzję, że przekaże Egiptowi pomoc wojskową o wartości 130 mln dolarów, jeśli rząd Egiptu "aktywnie odniesie się do konkretnych kwestii związanych z prawami człowieka".

1,3 mld

Pomoc o takiej wartości (w dolarach) przekazały Egiptowi USA od 2017 roku

Pomoc ta może trafić do Egiptu w następnym roku fiskalnym - wynika z nieoficjalnych informacji.

Od 2017 roku USA przekazały Egiptowi pomoc o łącznej wartości 1,3 mld dolarów.

Sisi, który w 2013 roku przejął władzę z rąk Bractwa Muzułmańskiego, jest oskarżany przez obrońców praw człowieka o zwalczanie opozycji. Sam prezydent zaprzecza, jakoby w kraju byli więźniowie polityczni.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Tymczasem prezydent Joe Biden zapowiadał, że prawa człowieka znajdą się w centrum prowadzonej przez niego polityki zagranicznej.