Cmentarz katolicki czy inny wyznaniowy może odmówić zgody na postawienie erotyzującego nagrobka. To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego (sygn. akt II CSK 317/14), który utrzymał werdykt sądów niższych instancji, tj. sądów Okręgowego i Apelacyjnego w Łodzi.
Orzeczenie jest tym bardziej istotne, że ani w ustawach o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz o stosunku państwa do Kościoła katolickiego w RP, ani w konkordacie nie ma żadnych regulacji dotyczących formy nagrobka.
Oryginalna forma
Spór powstał między Jackiem J. a jednym z cmentarzy katolickich w Łodzi, dlatego pozwaną była archidiecezja łódzka. Mężczyzna wystąpił do zarządcy cmentarza o zgodę na wystawienie dość oryginalnego nagrobka na grobowcu, w którym pochowana jest jego żona (on sam ma być też tam pochowany). Zaproponował położenie płyty nagrobnej z białego marmuru z płaskorzeźbą przedstawiającą kobietę i mężczyznę w pozycji leżącej, splecionych w uścisku i częściowo przykrytych całunem.
Po zapoznaniu się z wizualizacją planowanego nagrobka zarząd cmentarza zawiadomił archidiecezję, a ta odmówiła zgody na jego postawienie. Wskazała, że rzeźba może godzić w dobre obyczaje i naruszać uczucia innych osób, których bliscy są pochowani na tym cmentarzu, a jest to cmentarz katolicki. Katolicki był też pogrzeb żony Jacka J., choć on sam jest niewierzący.
W regulaminie napisano, że prace kamieniarskie przy grobach mogą być wykonywane po uprzednim uzyskaniu zgody administratora, a kształt nagrobków, pomników i umieszczone na nich napisy oraz symbolika nie mogą naruszać wyznaniowego charakteru cmentarza.
Prawo do grobu
Sądy niższych instancji oddaliły pozew Jacka J. o naruszenie dóbr osobistych i tak sprawa trafiła do SN. Stwierdził on, że niewątpliwie powód dysponuje „wysublimowanym" prawem wyrażającym się m.in. uprawnieniem do postawienia nagrobka o określonej formie, jednak archidiecezja jest właścicielem i zarządcą cmentarza, dysponuje najsilniejszym prawem – własnością – wskazał w uzasadnieniu Jacek Grela, sędzia sprawozdawca. – Nie jest tak, jak twierdzi powód, że nie ma żadnych ograniczeń w kulcie osoby zmarłej – dodał.
Przy braku ograniczeń (poza planowaniem przestrzennym) zarządca cmentarza (archidiecezja) ma prawo decydować, w jakiej formie i z jaką symboliką powinny być stawiane nagrobki.
SN dodał, że te same zasady dotyczą zarówno osób, które zostały pochowane na takim cmentarzu, jak i ich bliskich, choćby byli innego wyznania lub niewierzący. Sąd nie zajmował się zaś sytuacją, w której w danej miejscowości nie ma cmentarza komunalnego, a wyznaniowy ma obowiązek umożliwić pochówek innych osób.
– To bardzo trafne rozstrzygnięcie – komentuje adwokat Rafał Dębowski. – Interes wszystkich korzystających z cmentarza powinien mieć pierwszeństwo przed indywidualnymi, wyszukanymi formami ekspresji. Chodzi przecież o publicznie miejsce, a nie o prywatną posesję.