W piątek Ministerstwo Zdrowia przekazało, że testy na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 dały wynik dodatni u kolejnych 17 847 osób. Zmarło 595 osób zakażonych, w tym 176 z powodu COVID-19.

Tygodniowy spadek liczby pacjentów z koronawirusem w polskich szpitalach jest najwyższy od końca grudnia.

Do sytuacji epidemicznej na konferencji prasowej odniósł się rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. - Mamy oznaki trendu, który się umacnia, trendu, który jest trendem spadkowym - powiedział.

Czytaj także:
Niedzielski: Mamy duży spadek liczby nowych zakażeń koronawirusem

- Mamy jedynie dwa województwa, które notują ponad 60 zakażeń na 100 tys. mieszkańców - Śląsk i Dolny Śląsk - dodał. Przekazał, że dla kraju liczba zakażeń wynosi 49,2 na 100 tys. osób.

- Widzimy spadek w nawiązaniu do poprzednich dni. Widzimy też delikatny spadek liczby wyników pozytywnych - mówił Andrusiewicz informując, że obecnie wynikiem dodatnim kończy się 23 proc. testów na obecność SARS-CoV-2.

- Widać tutaj światełko w tunelu, które może sugerować, że będziemy powoli wychodzić z tej dość dużej trzeciej fali zakażeń. Świadczyć o tym może też spadająca liczba wyjazdów karetek pogotowia, bo w tej chwili ona ukształtowała się na poziomie 9 300 - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Czytaj także:
Punkty szczepień drive-thru. Grzesiowski: Rozwiązanie z thrillera o pandemii

- Jeżeli chcemy z optymizmem patrzeć w przyszłość, to nadal musimy trzymać się rygoru sanitarnego, nadal musimy trzymać się rygoru epidemicznego w naszym kraju. To, że pojawia się jakieś światełko to nie jest znak, że już dzisiaj możemy sobie w nadmiarowy sposób poluzować - stwierdził.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Uprzedzając wszelkie pytania: dzisiaj nie ma pola do dalszego luzowania obostrzeń, które nas obowiązują - dodał Wojciech Andrusiewicz, zwracając uwagę na sytuację w szpitalach.

- Jeżeli mamy zajętych ponad 3 300 łóżek respiratorowych, nie możemy jeszcze patrzeć hurraoptymistycznie w przyszłość. Na razie jesteśmy nadal na dość dużej liczbie hospitalizowanych pacjentów, dość dużej liczbie pacjentów pod respiratorami - powiedział.