Przypomnijmy, że do ujawnienia przez byłego ministra zdrowia wrażliwych informacji o lekarzu doszło bowiem w sierpniu 2023 r., kiedy Ministerstwo Zdrowia podjęło walkę z tzw. receptomatami, czyli internetowymi platformami umożliwiającymi uzyskanie recepty często bez kontaktu z lekarzem. Krytykowany za wprowadzenie ograniczeń w wystawianiu recept Niedzielski udostępnił dane poznańskiego lekarza, który wystawił receptę na samego siebie. To wywołało lawinę wydarzeń: sprzeciwy i protesty medyków, konflikt z ministrem, który ostatecznie doprowadził do jego odwołania.
W grudniu 2023 r. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył na ministra zdrowia karę w wysokości 100 tys. zł w związku z naruszeniem przepisów RODO oraz krajowych regulacji szczególnych, za przestrzeganie których odpowiedzialność ponosi administrator danych. Ponieważ kara została nałożona na ministra zdrowia jako organ, a nie konkretną osobę, kara 100 tys. zł powinna zostać zapłacona z budżetu państwa, a nie z majątku prywatnego Adama Niedzielskiego.
Rząd Donalda Tuska nie chce płacić za działania ministra z PiS
Resort zdrowia w rządzie Donalda Tuska nie zamierzał jednak płacić kary za działania PiS-owskiego ministra i wniósł skargę na decyzję PUODO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Z kolei we wrześniu 2025 r. sąd karny prawomocnie uznał Adama Niedzielskiego za winnego przekroczenia uprawnień oraz naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.
To właśnie na związanie prawomocnym wyrokiem karnym powołał się WSA, który w marcu uchylił decyzję o nałożeniu kary. Z wyroku karnego wynikało, iż Adam Niedzielski, działając jako funkcjonariusz publiczny – minister właściwy ds. zdrowia – przekroczył swoje uprawnienia poprzez ujawnienie za pośrednictwem środków masowego komunikowania osobom nieuprawnionym pozyskanych z SIM informacji w postaci danych osobowych o charakterze danych szczególnej kategorii dot. zdrowia (naruszając tym samym art. 9 ust. 1 i 2 RODO). WSA uznał, że odpowiedzialność za naruszenie ponosi osoba fizyczna – Adam Niedzielski – a nie organ administracji, jakim jest minister zdrowia.
Czytaj więcej
Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego trafiła skarga resortu zdrowia na decyzję Urzędu Ochrony Danych Osobowych o nałożeniu kary za ujawnienie wr...
Prezes UODO: interpretacja WSA podważałaby system ochrony danych osobowych
Z takim rozstrzygnięciem nie zgadza się Prezes UODO, który wniósł skargę kasacyjną do NSA. Wskazał w niej, że sąd pierwszej instancji błędnie utożsamił odpowiedzialność karną osoby fizycznej z odpowiedzialnością administracyjnoprawną administratora danych. Zwrócił przy tym uwagę, że są to dwa odrębne reżimy odpowiedzialności prawnej, które mogą funkcjonować równolegle.
Prezes UODO argumentuje, że wyrok sądu karnego rozstrzyga wyłącznie o odpowiedzialności konkretnej osoby za czyn zabroniony, ale nie przesądza o tym, kto jest administratorem danych w rozumieniu RODO oraz kto ponosi odpowiedzialność administracyjną za sposób ich przetwarzania.
Organ nadzorczy zwraca również uwagę, że przyjęcie stanowiska WSA prowadziłoby do konsekwencji systemowych. Oznaczałoby bowiem, że w sytuacji, gdy osoba działająca w ramach organu publicznego przekracza swoje uprawnienia, to odpowiedzialność za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych nie spoczywałaby na organie jako administratorze, lecz wyłącznie na tej osobie fizycznej. Taka interpretacja – według Prezesa UODO – podważałaby system ochrony danych osobowych. Prowadziłaby do tego, że organy publiczne mogłyby unikać odpowiedzialności za nielegalne przetwarzanie danych, powołując się na działania swoich przedstawicieli wykraczające poza zakres ich kompetencji.
Czytaj więcej
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok skazujący byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego za ujawnienie wrażliwych danych lekarza.