Wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie nakazujące Polsce, by jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziom TK, którzy nie zostali zaproszeni przez prezydenta do złożenia ślubowania. Chodzi o Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza oraz Macieja Taborowskiego, którzy zostali wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego 13 marca.
Na decyzję ETPCz zaregowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, zaznaczając, że do TK nie wpłynęło żadne pismo ani informacja o postanowieniu zabezpieczającym. - Do kompetencji ETPC nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy. Nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny – powiedziała rzeczniczka.
Czytaj więcej
Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie nakazujące Polsce, by jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia...
Marcin Dziurda: Zakładamy, że organy władzy publicznej w Polsce przestrzegają prawa
W czwartek sędziowie, których dotyczy zabezpieczenie, pojawili się przed siedzibą TK.
- Dziś przekażemy prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, ale zarazem wszystkim sędziom TK, decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Będziemy oczekiwali rozmowy i reakcji pana prezesa, a nie rzecznika TK. I będziemy starali się konsekwentnie objąć nasz urząd – powiedział sędzia Krystian Markiewicz przed siedzibą TK w Warszawie. Towarzyszyli mu Anna Korwin Piotrowska i Marcin Dziurda.
- Polska ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka w roku 1993 od razu po obaleniu komunizmu. Wszystkie praworządne państwa europejskie przestrzegają orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Oczywiście nie przestrzegała Rosja, ale Rosja w 2022 roku została usunięta z Rady Europy, więc nie wyobrażamy sobie, żeby organy władzy publicznej w Polsce nie przestrzegały orzeczenia, do którego respektowania są zobowiązane. Zobowiązany jest każdy organ, w tym Prezes Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Marcin Dziurda.
Na pytanie, czy jest jakiś plan na wypadek zignorowania zabezpieczenia przez prezesa TK, sędzia Dziurda odpowiedział:
- Zakładamy, że organy władzy publicznej w Polsce przestrzegają prawa, w tym przestrzegają orzeczeń Sądu Międzynarodowych. A proszę pamiętać, że Polska jest członkiem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i zgodnie z art. 9 Konstytucji każdy organ, w tym prezes Trybunału Konstytucyjnego, jest obowiązany przestrzegać orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Więc nie wyobrażam sobie, żeby prezes Trybunału tego orzeczenia nie przestrzegał.
Sędziowie zostali też zapytani, czy nie czują się upokarzani faktem, że muszą przychodzić do TK i upominać się o dopuszczenie do orzekania.
- Sędzia wykonuje służbę i nie bez powodu mówi się, że to jest służba sędziowska. Naszym konstytucyjnym obowiązkiem jest podjęcie wykonywania służby sędziowskiej, czyli wykonywania swojej pracy orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. I tak naprawdę dla nas nie ma znaczenia, jak jesteśmy traktowani – odpowiedział sędzia Krystian Markiewicz.
Czytaj więcej
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował we wtorek, że do Trybunału Konstytucyjnego został skierowany wniosek o rozstrzygnięcie spo...
Zabezpieczenie ETPCz nie zmieniło stanowiska prezesa TK
Po wyjściu sędziów z siedziby Trybunału sędzia Anna Korwin-Piotrowska poinformowała, że stanowisko prezesa i wiceprezesa TK nie zmieniło się. Oznajmili, że nie mogą dopuścić do orzekania czwórki sędziów, bo nie został nawiązany przez nich stosunek służbowy,
- Czyli tak jakby w ogóle Europejski Trybunał Praw Człowieka nie istniał w jakiejś świadomości prawnej, przynajmniej na ten moment - skomentował sędzia Krystian Markiewicz.