Mężczyzna z Wiednia zapisał się na newsletter rodzinnej firmy optycznej Brillen Rottler, podając swoje dane osobowe w formularzu zgłoszeniowym dostępnym na stronie internetowej tego przedsiębiorstwa. Dwa tygodnie później zażądał informacji o tym, jakie jego dane osobowe firma Brillen Rottler przetwarza. Jako podstawę wniosku wskazał art. 15 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Zgodnie z tym rozporządzeniem osoba, której dane dotyczą, jest uprawniona do uzyskania od administratora potwierdzenia, czy przetwarzane są dane osobowe jej dotyczące, a jeżeli ma to miejsce, jest uprawniona do uzyskania dostępu do nich oraz do związanych z tym informacji.

Czytaj więcej

TSUE: konsument ma prawo wiedzieć, jak automat ocenił, czy stać go na raty

RODO sposobem na łatwe pieniądze?

Brillen Rottler odmówiła ujawnienia żądanych informacji, uznając wniosek za nadużycie. Podejrzewa bowiem, że ​​Austriak celowo wykorzystuje takie prośby, aby później dochodzić roszczeń odszkodowawczych. Z artykułów blogowych i biuletynów adwokackich wynika bowiem, iż osoba ta systematycznie prenumeruje biuletyny informacyjne różnych przedsiębiorstw, a następnie zwraca się do nich z wnioskiem o udzielenie dostępu, a potem z wnioskiem o odszkodowanie. Austriak miał domagać się około 160 000 euro odszkodowania w 66 oddzielnych sprawach między grudniem 2022 r. a październikiem 2023 r. Toczyło się nawet postępowanie przed sądem. Sąd uznał wtedy, że mężczyzna nadużył swego uprawnienia, ale mężczyzna odwołał się od wyroku, co oznacza, że ​​nie jest on jeszcze prawomocny.

Mężczyzna podnosił, że jego wniosek był zgodny z prawem i zażądał od Brillen Rottler odszkodowania w wysokości co najmniej 1000 euro  zadośćuczynienia za krzywdę doznaną z tytułu odmowy udzielenia dostępu do jego danych osobowych.

Spór trafił do sądu w Arnsbergu, który jednak nabrał wątpliwości czy wniosek o udostępnienie informacji można uznać za nadużycie ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Zwrócił się w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości. Sąd poprosił również o wyjaśnienie, czy osoba, której odmówiono dostępu z powodu uznania wniosku za "nadmierny", ma prawo do odszkodowania za szkodę wynikającą z naruszenia prawa dostępu do tych danych.

Czytaj więcej:

Biznes Kiedy możemy żądać ujawnienia, co o nas wiadomo

Pro

TSUE: nie można liczyć na odszkodowanie skoro samemu prosiło się o szkodę

W czwartkowym wyroku Trybunał odpowiedział, że pierwszy wniosek o dostęp może w pewnych okolicznościach zostać uznany za „nadmierny” w rozumieniu RODO, a zatem za stanowiący nadużycie uprawnień. - Tak będzie w przypadku, gdy administrator danych wykaże, że pomimo formalnego spełnienia warunków przewidzianych w RODO dla złożenia wniosku o dostęp, wniosek ten został złożony nie w celu zapoznania się z przetwarzaniem danych i sprawdzenia jego zgodności z prawem, lecz z zamiarem, który można uznać za „nadużycie”, jak sztuczne stworzenie warunków wymaganych do uzyskania odszkodowania na podstawie RODO – wskazał TSUE.

Trybunał zaznaczył, że przy ocenie ewentualnego zamiaru nadużycia można uwzględnić okoliczność, iż wnioskodawca występował wcześniej o udzielenie dostępu do swoich danych osobowych, a następnie zgłaszał roszczenia odszkodowawcze do różnych administratorów.

- Każda osoba, która poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową w wyniku naruszenia RODO, w tym naruszenia prawa dostępu do swoich danych osobowych, ma prawo uzyskać od administratora odszkodowanie za poniesioną szkodę. Jednak, że aby uzyskać takie odszkodowanie, osoba, której dane dotyczą, musi w szczególności wykazać, że faktycznie poniosła taką szkodę. Ponadto osoba ta nie może uzyskać odszkodowania za szkodę na podstawie RODO, jeżeli jej własne zachowanie było decydującą przyczyną szkody – wskazał TSUE

Do sądu rejonowego w Arnsbergu należy rozstrzygnięcie sporu między mieszkańcem Wiednia a firmą optyczną, ale sąd ten musi wziąć pod uwagę odpowiedzi udzielone przez Trybunał.

sygn. akt C-526/24