Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 4,7 proc. wyższym niż rok temu i o 2,4 proc. wyższym niż w czerwcu.
GUS podał także dane o produkcji budowlano-montażowej (w cenach stałych). Firmy gdzie pracuje od 10 osób wyprodukowały towary o wartości o 8,8 proc. niższej niż przed rokiem i o 7,1 proc. w porównaniu z czerwcem . Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa ukształtowała się na poziomie niższym o 2,8 proc. niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 1,0 proc. w porównaniu z czerwcem br. Spadek produkcji odnotowano we wszystkich działach budownictwa zarówno w porównaniu z lipcem ub. roku, jak i czerwcem br.
Wzrost produkcji sprzedanej w przemyśle w skali roku odnotowano w 23 (spośród 34) działach przemysłu m.in. w produkcji napojów – o 17,7 proc., urządzeń elektrycznych – o 11,5 proc., artykułów spożywczych – o 10,4proc., chemikaliów i wyrobów chemicznych, papieru i wyrobów z papieru – po 8,5proc.
Spadek wartości wystąpił w 11 działach, m.in. w produkcji wyrobów farmaceutycznych – o 7,9 proc., mebli – o 5,2 proc., w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 4,7 proc. oraz w produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 3,8 proc.
W ciągu siedmiu miesięcy tego roku produkcja sprzedana przemysłu była o 4,1 proc. wyższa w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku.
Według wstępnych danych, ceny produkcji sprzedanej przemysłu w lipcu były o 0,2 proc. niższe niż w poprzednim miesiącu o 3,7 proc. wyższe niż przed rokiem.
Szacuje się, że ceny produkcji budowlano-montażowej w lipcu były o 0,1% proc. niższe niż w poprzednim miesiącu i o 0,1 proc. wyższe niż przed rokiem.
- Po bardzo słabych danych w czerwcu wyniki produkcji sektora przemysłowego w lipcu poprawiły się. Do przedsiębiorstw napłynęło w czerwcu więcej nowych zamówień, dzięki czemu produkcja w lipcu mogła zostać zwiększona. – komentuje Monika Kurtek główna ekonomistka Banku Pocztowego S.A. Zwraca uwagę, że pozytywny wpływ na wynik miała także korzystna baza odniesienia z lipca ubiegłego roku, kiedy to produkcja wzrosła o zaledwie 1.8 proc. w skali roku. Jej zdaniem w kolejnych miesiącach na dalsze przyspieszenie tempa wzrostu produkcji w przemyśle nie ma powinniśmy liczyć
- Zmniejsza się bowiem nie tylko popyt zagraniczny (w tym u naszego głównego partnera handlowego Niemiec), ale także wewnętrzny, co przekładać się będzie na ograniczanie skali produkcji przez przedsiębiorstwa. Jest bardzo prawdopodobne że już w najbliższych miesiącach produkcja przemysłowa znajdzie się na minusie – dodaje.
Podobnie uważa Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK:
- Wynik przemysłu, mimo iż wyższy od oczekiwań, nie stanowi sygnału, że spowolnienie gospodarki jest mniej groźne. Kryzys w budownictwie trwa. Także nieco niższa od prognoz (i wyraźnie niższa od stanu sprzed miesiąca) inflacja PPI może sugerować fundamentalną słabość w sektorze – nie cały jej spadek można wytłumaczyć mocniejszym złotym i cenami surowców, może też odgrywać rolę spadający popyt. – zdaniem ekonomisty dane nie mają wyraźnego wpływu na nastroje wewnątrz RPP.