GUS: Sprzedaż detaliczna spadła w listopadzie

Sprzedaż detaliczna towarów zmalała w listopadzie o 0,3 proc. rok do roku po mocnej zwyżce w październiku. W dużym stopniu przyczyniło się do tego załamanie sprzedaży paliw po tym, jak po wyborach w górę poszły ich ceny.

Aktualizacja: 21.12.2023 11:35 Publikacja: 21.12.2023 10:22

Sprzedaż detaliczna w dołku

Sprzedaż detaliczna w dołku

Foto: Adobe Stock

Jak podał w czwartek GUS, sprzedaż detaliczna towarów, liczona w sklepach zatrudniających co najmniej 10 osób, zmalała w listopadzie realnie (w cenach stałych) o 0,3 proc. rok do roku. W październiku sprzedaż podskoczyła o 2,8 proc. rok do roku, najbardziej od września 2022 r. i większość ekonomistów zakładała, że popyt trwale wrócił na ścieżkę wzrostu. Ankietowani przez „Rzeczpospolitą” analitycy przeciętnie szacowali, że w listopadzie sprzedaż zwiększyła się o 1,8 proc. rok do roku. Tylko dwóch spośród 22 uczestników tej ankiety liczyło się ze stagnacją lub spadkiem sprzedaży.

Czytaj więcej

Święta będą drogie. Ceny w grudniu rosną bardziej niż w listopadzie

Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych sprzedaż w listopadzie zmalała także w stosunku do października, o 0,8 proc. Wcześniej tak liczona sprzedaż rosła pięć miesięcy z rzędu, łącznie o niemal 8 proc. Taką eksplozję popytu w tak krótkim czasie GUS odnotował po raz ostatni pod koniec 2021 r. To sugerowało, że zniżki sprzedaży w ujęciu rok do roku były w tym okresie głównie efektem wysokiej bazy odniesienia związanej z napływem uchodźców z Ukrainy rok wcześniej.

Tąpnięcie popytu na paliwa wpłynęło na dane o sprzedaży

Negatywny wydźwięk czwartkowych danych łagodzi jednak to, że dynamikę sprzedaży w listopadzie w stosunku do października obniżyły efekty kalendarzowe i statystyczne. O ile październik w tym roku miał jeden dzień roboczy więcej niż w 2022 r., o tyle listopad w obu latach miał tych dni tyle samo. Do tego w listopadzie 2022 r. sprzedaży mocno podskoczyła, co sprawiło, że punkt odniesienia dla porównań rok do roku był wysoko. Ekonomiści o tych zaburzeniach wiedzieli, ale ich wpływ na wyniki handlu trudno jest precyzyjnie ocenić. W pewnym stopniu można więc nimi tłumaczyć niespodziankę w danych.

Czytaj więcej

Prezenty świąteczne będą, ale często na raty

Dodatkowo, na dynamikę sprzedaży ujemnie wpłynęło tąpnięcie popytu na paliwa (płynne, stałe i gazowe) realnie o 18,7 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca i o 0,9 proc. rok do roku. W poprzednich dwóch miesiącach sprzedaż paliw wzrosła odpowiednio o 16,7 i 7,5 proc. rok do roku (i o 9,1 i 1,7 proc. miesiąc do miesiąca), co było efektem przedwyborczych obniżek cen na stacjach benzynowych. W powszechnym odbiorze kierowców te promocje był nietrwałe (co okazało się założeniem trafnym, bo po wyborach ceny paliw zaczęły rosnąć), co poskutkowało zakupami na zapas.

Czynnikiem, który komplikuje interpretację wyników sprzedaży w listopadzie jest przypadający na koniec tego miesiąca okres wyprzedaży (związany z tzw. czarnym piątkiem). W poprzednich latach promocje zwiększały ruch w sklepach, a część klientów przesuwała na listopad przedświąteczne zakupy. 

Odbudowa popytu na dobra trwałego użytku

Patrząc w szerszej perspektywie, listopadowe dane nie przekreślają scenariusza ożywienia w handlu związanego z poprawą nastrojów konsumentów, która z kolei odzwierciedla coraz szybszy wzrost siły nabywczej ich dochodów. W listopadzie przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 11,8 proc. rok do roku, podczas gdy ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 6,6 proc. rok do roku.

Konsekwencją poprawy nastrojów jest odbudowa popytu na dobra trwałego użytku. Sprzedaż samochodów w listopadzie podskoczyła realnie o 11,8 proc., po zwyżce o 12,3 proc. w październiku. Sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD zmalała o 10,1 proc. rok do roku, ale to i tak najlepszy wynik od stycznia br. W porównaniu do poprzednich miesięcy poprawę popytu odnotowały w listopadzie także sklepy odzieżowe i obuwnicze, co można wiązać z atakiem zimy. Ich sprzedaż zmalała realnie o 4,6 proc. rok do roku, Zarówno sprzedaż odzieży, jak i mebli oraz sprzętu RTV i AGD, jest jednak pod silnym wpływem wysokiej bazy odniesienia sprzed roku, związanej z napływem uchodźców. 

Czytaj więcej

Ceny prądu. Wciąż nie wiadomo ile zapłacimy w drugiej połowie 2024 roku

Zdaniem Andrzeja Kamińskiego, ekonomisty z Banku Millennium, oczyszczona z wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna z pominięciem paliw i samochodów wzrosła w listopadzie aż o 2,8 proc. w stosunku do października. - W szczególności duże wzrosty były widoczne w sprzedaży odzieży, a także mebli oraz sprzętu RTV i AGD, co może świadczyć o tym, że dobre nastroje konsumenckie przekładają się na sprzedaż, w tym dóbr trwałych — mówi Kamiński.

Wyniki sprzedaży detalicznej odzwierciedlają tylko wycinek popytu konsumpcyjnego. Ekonomiści powszechnie oczekują, że szeroko rozumiany popyt – z uwzględnieniem usług i małych sklepów – wrócił już na ścieżkę szybkiego wzrostu. Za najbardziej prawdopodobny scenariusz uchodzi obecnie wzrost wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych w 2024 r. realnie o około 3,8 proc., ale nie brak głosów, że będzie on w okolicy 5 proc.

Dane gospodarcze
Inflacja w marcu wyższa, niż sądzono. GUS podał nowe dane. Co drożeje najbardziej?
Dane gospodarcze
Wzrost gospodarczy Chin silniejszy od prognoz. Ale ożywienie pozostaje kruche
Dane gospodarcze
EBC nadal gotowy do cięcia stóp w czerwcu. „Mamy teraz trend dezinflacyjny”
Dane gospodarcze
Inflacja w USA wyższa niż oczekiwano. Nie będzie cięć stóp w czerwcu?
Dane gospodarcze
Agencja Fitch obcięła perspektywę ratingu Chin do negatywnej