Polacy rzucili się do sklepów i na stacje paliw. Nowe dane GUS

Sprzedaż detaliczna towarów zmalała we wrześniu realnie o 0,3 proc. rok do roku, ale w stosunku do poprzedniego miesiąca ponownie mocno wzrosła. Pomogły niskie ceny paliw i obawy o ich dostępność. Od maja sprzedaż podskoczyła już o blisko 6 proc., choć wzrost siły nabywczej dochodów dopiero nabiera rozpędu.

Publikacja: 20.10.2023 10:29

Polacy rzucili się do sklepów i na stacje paliw. Nowe dane GUS

Foto: Adobe Stock

"Sprzedaż detaliczna w cenach stałych we wrześniu 2023 r. była niższa niż przed rokiem o 0,3 proc. (wobec wzrostu o 4,1 proc. we wrześniu 2022 r.). W porównaniu z sierpniem 2023 r. również notowano spadek sprzedaży detalicznej o 0,3 proc.. W okresie styczeń-wrzesień2 2023 r. sprzedaż zmalała r/r o 3,4 proc. (w 2022 r. wzrost o 6,8 proc.)" - czytamy w komunikacie.

Czytaj więcej

Czas zaciskania pasa Polaków już się skończył. Gospodarka u progu boomu

Jak podał w piątek GUS, sprzedaż detaliczna towarów, liczona w sklepach zatrudniających co najmniej 10 osób, zmalała we wrześniu w cenach stałych o 0,3 proc. rok do roku, najmniej od stycznia, po zniżce o 2,7 proc. w sierpniu. Ten wynik przebił nawet najbardziej optymistyczne szacunki ekonomistów w ankiecie „Rzeczpospolitej”, wskazujące na spadek sprzedaży około 1 proc. rok do roku. Przeciętnie analitycy spodziewali się wyhamowania spadku sprzedaży do 2 proc. rok do roku.

Wyniki handlu detalicznego w ujęciu rok do roku są mylące ze względu na wysoką bazę odniesienia, związaną z napływem uchodźców do Polski. O bieżącej sytuacji w handlu więcej mówią oczyszczone z wpływu czynników sezonowych zmiany sprzedaży miesiąc do miesiąca. Licząc w ten sposób, sprzedaż we wrześniu podskoczyła po raz czwarty z rzędu i to aż o 2,2 proc., najbardziej od stycznia. Od maja wzrosła już łącznie o 5,5 proc. Taką eksplozję popytu w tak krótkim czasie GUS odnotował po raz ostatni na początku 2022 r., gdy atak Rosji na Ukrainę spowodował napływ uchodźców do Polski oraz skok wydatków na pomoc dla nich i ludności, która została w Ukrainie.

Odbicie popytu od dłuższego czasu zapowiadają poprawiające się nastroje konsumentów. W październiku tzw. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), który odzwierciedla oceny i oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące ich sytuacji finansowej oraz stanu gospodarki, a także ich skłonność do dokonywania ważnych zakupów, wzrósł po raz 12 z rzędu i znalazł się na najwyższym od października 2021 r. poziomie -17,9 pkt.

Poprawa nastrojów konsumentów to konsekwencja malejącej inflacji i dobrej koniunktury na rynku pracy. Połączenie tych zjawisk sprawiło, że we wrześniu siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosła o 2 proc. rok do roku, najbardziej od lutego 2022 r. Ekonomiści powszechnie oceniają, że w kolejnych miesiącach dynamika wynagrodzeń będzie coraz wyraźniej przewyższała inflację. Realne tempo wzrostu wynagrodzeń może wkrótce dojść średnio nawet do 5-6 proc. rocznie, przy czym w przypadku osób otrzymujących płacę minimalną sięgnie kilkunastu procent.

Na nastroje gospodarstw domowych pozytywnie wpłynąć mogły również obniżki stóp procentowych, które Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła we wrześniu. Dodatkowo, od stycznia dochody wielu gospodarstw domowych powiększą zwiększone transfery socjalne.

W samym wrześniu skok sprzedaży detalicznej był jednak napędzany jednorazowym czynnikiem: spadkiem cen paliw, który konsumenci uznali za nietrwały. Poskutkowało to zakupami na zapas. Sprzedaż paliw (łącznie płynnych, stałych i gazowych) wzrosła w ciągu miesiąca realnie o 1,7 proc., a w ujęciu rok do roku o 7,5 proc. po spadku o 3,5 proc. rok do roku w sierpniu.

Skutki poprawy nastrojów konsumentów widać z kolei w popycie na dobra trwałego użytku. Sprzedaż samochodów we wrześniu podskoczyła o 11,6 proc. rok do roku, najbardziej od ponad dwóch lat, po zwyżce o 3,4 proc. w sierpniu. Sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD zmalała o 3,1 proc. rok do roku po zniżce o 10,6 proc. miesiąc wcześniej. To najlepszy wynik od stycznia, a jego pozytywny wydźwięk wzmacnia to, że w sprzedaży mebli oraz sprzętu AGD i RTV widoczne są wciąż echa pandemii oraz wojny w Ukrainie. Oba te wydarzenia zwiększyły czasowo zapotrzebowanie na elementy wyposażenia wnętrza, którymi gospodarstwa domowe są dziś nasycone.

Niewielki ruch panował we wrześniu w sklepach odzieżowych i obuwniczych, co łatwo powiązać z wyjątkowo letnią pogodą. Sprzedaż w tej kategorii sklepów zmalała realnie o 16,3 proc. rok do roku po zniżce o 4,9 proc. w sierpniu.

Piątkowe dane GUS pokazują też, że w dużych sklepach dezinflacja przebiega nawet szybciej niż w szerokiej gospodarce. Deflator sprzedaży detalicznej, czyli miara inflacji w sklepach zatrudniających co najmniej 10 osób, wzrósł we wrześniu o zaledwie 4 proc. rok do roku. Dla porównania, wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI), główna miara inflacji w Polsce, wzrósł w tym czasie o 8,2 proc. rok do roku, a uwzględnione w nim usługi podrożały o 9,7 proc. rok do roku.

Wrześniowe wyniki sprzedaży detalicznej potwierdzają przypuszczenia większości ekonomistów, że w III kwartale doszło do stabilizacji lub nawet wzrostu (rok do roku) szeroko rozumianego popytu konsumpcyjnego, obejmującego również usługi. W II kwartale br. całkowite wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych zmalały o 2,7 proc. rok do roku, podczas gdy sprzedaż detaliczna towarów zmalała o 6,3 proc. W III kwartale sprzedaż spadała średnio w tempie 2,3 proc. rok do roku.

"Sprzedaż detaliczna w cenach stałych we wrześniu 2023 r. była niższa niż przed rokiem o 0,3 proc. (wobec wzrostu o 4,1 proc. we wrześniu 2022 r.). W porównaniu z sierpniem 2023 r. również notowano spadek sprzedaży detalicznej o 0,3 proc.. W okresie styczeń-wrzesień2 2023 r. sprzedaż zmalała r/r o 3,4 proc. (w 2022 r. wzrost o 6,8 proc.)" - czytamy w komunikacie.

Jak podał w piątek GUS, sprzedaż detaliczna towarów, liczona w sklepach zatrudniających co najmniej 10 osób, zmalała we wrześniu w cenach stałych o 0,3 proc. rok do roku, najmniej od stycznia, po zniżce o 2,7 proc. w sierpniu. Ten wynik przebił nawet najbardziej optymistyczne szacunki ekonomistów w ankiecie „Rzeczpospolitej”, wskazujące na spadek sprzedaży około 1 proc. rok do roku. Przeciętnie analitycy spodziewali się wyhamowania spadku sprzedaży do 2 proc. rok do roku.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dane gospodarcze
NBP podał najnowsze dane o inflacji. Jest dużo lepiej niż w 2023 roku
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Dane gospodarcze
Inflacja przyspieszyła nieznacznie ostatni raz. Ceny mogą być bolesne już za miesiąc
Dane gospodarcze
Gospodarka Chin rozczarowała. Są dane za drugi kwartał
Dane gospodarcze
Wątłe ożywienie gospodarki Chin. Widać to w imporcie
Dane gospodarcze
Inflacja we Francji maleje, ale szefów firm to nie pociesza