W opublikowanym komunikacie, że Joe Biden nie ma w tej chwili żadnych symptomów, wskazujących na zakażenie, ale i tak ponownie został odizolowany.

W oświadczeniu podkreślono, że „u niewielkiego odsetka pacjentów leczonych lekiem Paxlovid” dochodzi do „odbicia” w wynikach przeprowadzanych testów. Dodano, że prezydent USA zwiększył częstotliwość testowania, aby nie tylko „chronić ludzi wokół niego”, ale także „zapewnić wczesne wykrycie wszelkich nawrotów replikacji wirusa”.

Czytaj więcej

Prof. Fal: Odporność na koronawirusa lepiej nabywać przez szczepienie, a nie chorując na COVID-19

„Po negatywnym wyniku testu we wtorek wieczorem, środę rano, czwartek rano i piątek rano, prezydent uzyskał wynik pozytywny w sobotę późnym rankiem” - napisano, dodając, że Biden był badany testem antygenowym. „Prezydent nie doświadczył ponownego pojawienia się objawów i nadal czuje się całkiem dobrze. W takim przypadku nie ma powodu, aby w tej chwili wznowić leczenie, ale oczywiście będziemy kontynuować uważną obserwację. Jednak biorąc pod uwagę jego pozytywny wynik testu antygenowego, ponownie wdrożone zostały ścisłe procedury izolacji” - czytamy dalej w komunikacie.

Również sam Biden poinformował o ponownym pozytywnym wyniku testu. „Dzieje się tak z niewielkim odsetkiem pacjentów. Nie mam żadnych objawów, ale zamierzam odizolować się dla bezpieczeństwa wszystkich wokół mnie” - napisał prezydent USA na Twitterze, podkreślając, że nie przestaje pracować.

O zakażeniu Bidena poinformowano w czwartek 21 lipca. Pięć dni później wieczorem miał negatywny wynik testu antygenowego.