Zmiany w podatku Belki. O prostym obniżaniu daniny nie ma mowy

Zmiany w tzw. podatku Belki są możliwe, chociaż nie w formie, o jaką zabiegali uczestnicy rynku kapitałowego. Znaków zapytania wciąż jest bardzo wiele.

Publikacja: 31.10.2022 03:00

Zmiany w podatku Belki. O prostym obniżaniu daniny nie ma mowy

Foto: Adobe Stock

Uczestnicy rynku kapitałowego, z Izbą Domów Maklerskich na czele, od lat apelują o obniżenie, a nawet zniesienie podatku od zysków kapitałowych, zwanego potocznie podatkiem Belki. Niewykluczone, że do zmian faktycznie dojdzie, ale o prostym obniżaniu 19-proc. daniny nie ma mowy. W tym przypadku nic nie jest zresztą proste.

Próg bólu

– Potrzebna jest polityka, która premiuje inwestowanie, szczególnie jeśli mamy na uwadze to, że ponad połowa oszczędności gospodarstw domowych leży na rachunkach bankowych. Rynek kapitałowy nie jest bowiem sam dla siebie. On jest dla gospodarki – przypomina systematycznie Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich.

Doniesienia medialne wskazują, że faktycznie zmiany w podatku Belki są szykowane, tak jak apelował rynek, ale można śmiało stwierdzić, że niekoniecznie o takie zmiany chodziło. Jak wynika z planów Ministerstwa Finansów, do których dotarł PAP, zyski do 10 tys. zł rocznie mają być zwolnione z podatku. Po przekroczeniu tej kwoty stawka podatkowa ma wzrosnąć jednak z obecnych 19 proc. do 20 proc.

Czytaj więcej

Rząd chce zachęcić do oszczędzania. Podatek Belki do zmiany

Gdyby mówić jedynie o inwestycjach giełdowych, pewnie można byłoby nawet uznać te zmiany za korzystne dla większości graczy. Próg „bólu” wynosi bowiem w tym przypadku 200 tys. zł zysku rocznie. „Dla ponad 90 proc. podatników, którzy płacą podatek od zysków kapitałowych, zaproponowane rozwiązania będą korzystne. Zmiana będzie neutralna dla tych, którzy osiągną roczny zysk w wysokości 200 tys. zł, oraz mniej korzystna dla tych, których zyski z inwestycji przekroczą poziom 200 tys. zł rocznie” – informuje PAP.

Szansa na ulgę?

Tymczasem jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, w 2021 r. przeciętny dochód wykazany w „giełdowych” zeznaniach podatkowych wynosił 35,5 tys. zł. W sumie z działalności na giełdzie w 2021 r. musiało rozliczyć się 379 tys. inwestorów, z czego prawie 190 tys. osób musiało zapłacić podatek. Zakładając zysk na poziomie 35,5 tys. zł, wartość zapłaconego podatku przypadającego na jednego inwestora wyniosła nieco ponad 6,7 tys. zł. Zakładając, że w życie weszłyby prezentowane założenia, przeciętny podatnik zapłaciłby 5,1 tys. zł.

Założenia te są jednak bardzo proste, a jak powszechnie wiadomo, szczególnie w sprawach podatkowych nic proste nie jest. Według doniesień medialnych szykowane zmiany miałyby dotyczyć nie tylko inwestycji giełdowych. Jak informuje PAP, kwota wolna od podatku Belki ma obejmować zyski zarówno z odsetek na lokatach i rachunkach bankowych, jak i z giełdy, a także z dywidend i odsetek/dyskonta z obligacji. „Dzięki zmianom podatek od zysków kapitałowych będzie miał bardziej progresywny charakter. Reforma ma ulżyć w zobowiązaniach podatkowych drobnym oszczędzającym i inwestorom, którym udaje się dużym wysiłkiem oszczędzać niewielkie kwoty” – powiedział rozmówca PAP Biznes.

Początek trudnej drogi

Szczegółów na razie jednak brakuje. Nie wiadomo, czy zyski i straty z wszystkich obszarów objętych tzw. podatkiem Belki byłyby zliczane w jedno. W Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego przygotowanej przez MF jest przecież mowa o łączeniu wyników chociażby z bezpośredniej aktywności na giełdzie i inwestycji w fundusze. Na razie jednak temat ten też nie został poruszony.

Intencją resortu finansów jest, by przepisy dotyczące zmiany w funkcjonowaniu podatku od zysków kapitałowych zostały przyjęte przez parlament bieżącej kadencji, natomiast ich wejście w życie byłoby prawdopodobnie odsunięte w czasie, aby umożliwić wszystkim przygotowanie się do zmian – informuje PAP. Droga do tego, by weszły one w życie, wciąż wydaje się daleka. A i gorąca dyskusja na ten temat już na samym początku wróży ciężką przeprawę.

Uczestnicy rynku kapitałowego, z Izbą Domów Maklerskich na czele, od lat apelują o obniżenie, a nawet zniesienie podatku od zysków kapitałowych, zwanego potocznie podatkiem Belki. Niewykluczone, że do zmian faktycznie dojdzie, ale o prostym obniżaniu 19-proc. daniny nie ma mowy. W tym przypadku nic nie jest zresztą proste.

Próg bólu

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet i podatki
Ponad 24 mld zł dziury w budżecie po I kwartale. VAT w górę, PIT dołuje
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Budżet i podatki
Francja wydaje ciągle za dużo z budżetu
Budżet i podatki
Minister finansów: Budżet wygląda całkiem dobrze
Budżet i podatki
Polacy zmienili nastawienie do podatków. Zawinił Polski Ład
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Budżet i podatki
Unijne rygory fiskalne zablokują inwestycje