Gość tłumaczył, że podatki dochodowe płacone przez wielkie korporacje międzynarodowe są minimalne, symboliczne, daleko odbiegające od stawek, które funkcjonują w państwach wysokorozwiniętych. - Często tych podatków w ogóle nie płacą - mówił Gajewski.
Wyjaśnił, że istnieje tzw. szkodliwa konkurencja podatkowa. - Państwa starają się przyciągnąć duże korporacje, tak żeby zyski przez nie wypracowane w innych państwach były opodatkowane w jednym państwie – mówił.
- Wiele krajów, które nie stosują tej konkurencji przegrywa na tym. Polska jest jednym z przykładów, gdzie przez ostatnie kilka lat widzimy tendencję minimalizacji tych wpływów – dodał.
Komisja Europejska stara się to w pewien sposób uregulować, żeby cześć państw nie wykorzystywało swojej pozycji do ściągania zysków z innych państw.
- Pojawiła się grupa państw (Luksemburg, Irlandia, Holandia, Austria), które stanowią oazy podatkowe dla podmiotów, które wyczuwają przychylność władz podatkowych - stwierdził Gajewski. - Tego typu polityka podatkowa jest sposobem na szybki rozwój państw – dodał.
Ostatnio Komisja Europejska zaproponowała opodatkowanie biznesu internetowego. - Ma to na celu opodatkowanie serwisów typu Facebook, Amazon czy Google, które są pewnego rodzaju kłopotem. Przy takich operacjach nie wiadomo, gdzie powstaje zysk i gdzie można go opodatkowywać. Komisja chce opodatkować tego typu biznes 3 proc. podatkiem obrotowym – tłumaczył gość. - Już słychać sygnały ze strony administracji amerykańskiej, czy nie jest to odzew na wojnę celną, która się tli – dodał.
Gajewski przypomniał, że przez kilkanaście lat wychodzą afery.
- Wielka agresywna optymalizacja podatkowa staje się faktem i się rozprzestrzenia. Państwa członkowskie są niestety bezradne – zauważył.