Dochody zaplanowano na poziomie 276,5 mld zł, czyli nieco wyższym niż w tym roku (o 800 mln zł), a wydatki - 324,2 mld zł (o 3 mld zł mniej niż w tym roku).

- Jeśli chodzi o koszty obsługi długu, bo ten dług będzie od pewnego momentu w przyszłym roku znacząco niższy - powiedział wiceminister Rostowski. Niższe wydatki na obsługę zadłużenia to ok. 2 mld zł.

Zamrożone pozostaną także progi podatkowe. - Progi pozostają zamrożone jak w poprzednich latach, co jest adekwatne do sytuacji spowolnienia gospodarczego - oświadczył Rostowski na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Budżetowe posiedzenie rządu trwało dwa dni, bo jak wyjaśniał Rostowski, konieczne było uwzględnienie w projekcie skutków przedstawionych w środę najważniejszych elementów reformy emerytalnej. Te skutki dla budżetu będą widoczne w drugiej połowie roku, w postaci niższej dotacji do ZUS oraz wydatków na obsługę zadłużenia.

Wyższa akcyza na alkohole spirytusowe

Wicepremier podkreślił, że dzięki zmianom możliwe stało się utrzymanie w 2014 r. wydatków na obronę narodowa na poziomie 1,95 proc. PKB. – Chcę także poinformować, że podjęliśmy decyzję o urealnieniu akcyzy na wyroby spirytusowe, o 15 proc. wzrostu inflacji od ostatniej podwyżki w 2009 r. Choć to nie dla wszystkich, także dla mniej, przyjemna decyzja – mówił Rostowski.

- Oczywiście jest to sposób na zwiększenie dochodów w budżecie - przyznał premier Tusk. - Konsekwencją, przykrą będzie podwyżka, o kilka złotych, wódki - dodał. Premier, pytany na konferencji prasowej, czy nie obawia się, że podniesienie akcyzy na alkohol nie spowoduje protestów społecznych, odparł, że "wystąpień ulicznych w tej sprawie się nie spodziewamy".

- To dosyć twardy budżet, ale większości ministerstw dostanie więcej pieniędzy, szczególnie na cele społeczne i inwestycje, ale te wzrostu minimalne, tak ostrożność jest uzasadniona – mówił premier Donald Tusk. Premier podkreślał, że rząd ma świadomość, że w realnej gospodarce sytuacja poprawia się, ale skutki dla finansów publicznych tego ożywienie nie pojawią się szybko.

Zachować wysoką reputację Polski

Sytuacja gospodarcza się poprawia, ale nie w zadowalającym nas tempie - przyznał premier i podkreślił, że budżet ten jest "budżetem ostrożnym". Szef rządu nazwał projekt budżetu "zdrowym i odpowiedzialnym fundamentem, dzięki któremu w 2014 r. nie będzie zaskoczeń".

- Przede wszystkim zależy nam na tym, by zachować wysoką reputację Polski, zarówno w oczach Komisji Europejskiej, jak i rynków finansowych - powiedział. Wyjaśnił, że wysoka reputacja przekłada się na stan finansów publicznych, a w efekcie na kieszenie wszystkich Polaków.

Ocenił, że niska inflacja oznacza bardzo niski wzrost cen, a przewaga eksportu nad importem to dowód konkurencyjności i żywotności gospodarki. Jednak - jak mówił - są to czynniki, które mają negatywny wpływ na budżet państwa.

Wyższa akcyza na tytoń

Wicepremier poinformował również, że krocząco wzrośnie akcyza na wyroby tytoniowe, aby sprostać zobowiązaniom wobec Unii Europejskiej, zgodnie z którymi Polska ma w 2017 r. osiągnąć unijny poziom tego podatku. Rostowski zauważył, że jego osobistym zdaniem, walka z paleniem tytoniu jest bardzo ważna i będzie się cieszył, jeśli mniej ludzi będzie paliło na skutek podwyżek akcyzy. - Nawet jakby miało to skutkować mniejszymi dochodami budżetu - dodał szef resortu finansów.

Zmiany w OFE

Minister Jacek Rostowski poinformował, że budżet przewiduje też zmiany w OFE. - Jesteśmy przekonani, że przesunięcie części obligacyjnej z OFE do ZUS jest w pełni konstytucyjnym działaniem - poinformował minister Rostowski. Pytany, na jakiej podstawie prawnej miałoby to nastąpić, szef resortu finansów odparł: "Stworzymy taką możliwość w ustawie".

Jak mówił Rostowski, są też tacy konstytucjonaliści, którzy uważają, że sama konstrukcja drugiego filara w 1999 roku była niekonstytucyjna. - Jeżeli przyjdzie do zbadania tej sprawy przez Trybunał Konstytucyjny, to podejrzewam, patrząc na sytuację w Sejmie, że mogą być różnego rodzaju skargi do Trybunału Konstytucyjnego - nie tylko na nasze propozycje, ale także na pierwotną konstrukcję tego systemu - ocenił minister finansów.

Ludwik Kotecki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów, wyliczył, że ze względu na zmiany w OFE, koszty obsługi zadłużenie zmniejszą się o 4,8 mld zł, a dotacje do ZUS – o 4,5 mld zł. Według wyliczeń resortu, w wyniku zaś wzrostu akcyzy na alkohol, cena jednej butelki wódki może zwiększyć się o 1,7-1,8 zł.