Zakończył się już pierwszy etap programu pracowniczych planów kapitałowych. Obejmował największe firmy, czyli takie, które na koniec 2018 roku, zatrudniały co najmniej 250 osób. Miały one obowiązek podpisać umowę o zarządzanie PPK najpóźniej 25 października 2019 r. Umowę należało podpisać z jedną z 20 instytucji finansowych uprawnionych do zarządzania PPK. Następnie firma miała obowiązek udostępnienia PPK swoim pracownikom. Obowiązek ten objął blisko 4 tys. największych firm. Okazuje się, że część z nich nie wywiązała się z niego. Ich identyfikacja zajęła trochę czasu, ale teraz Polski Fundusz Rozwoju, który odpowiada za wdrożenie PPK rozesłał do nich wezwania do zawarcia umowy o zarządzanie PPK z wyznaczoną instytucją finansową, którą jest PFR TFI w terminie 30 dni od otrzymania wezwania. Mogą też przekazać PFR-owi informacje o zawarciu umowy o zarządzanie PPK z inną instytucją finansową.

PFR przypomina przy tym, że wezwanie uznaje się za skuteczne w momencie zwrotnego potwierdzenia odbioru lub poprzez nadanie przesyłką poleconą po bezskutecznej dwukrotnej próbie dostarczenia pisma za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

- Jeżeli podmiot zatrudniający nie zawarł umowy o zarządzanie PPK, gdyż prowadzi pracowniczy program emerytalny na warunkach zwalniających ze stosowania ustawy o PPK, w odpowiedzi na wezwanie powinien przekazać do PFR oświadczenie o prowadzeniu PPE wraz ze wskazaniem wysokości naliczanej i odprowadzanej składki podstawowej do PPE oraz procentowego udziału osób zatrudnionych, które uczestniczą w PPE – poinformował Polski Fundusz Rozwoju.

Pracodawcy, którzy nie dotrzymali ustawowych terminów mogą teraz przesłać do PFR wyjaśnienia dotyczące przyczyn niezawarcia umowy o zarządzanie PPK.

W pierwszym etapie do PPK przystąpiło łącznie 1,1 mln osób z 2,9 mln do tego uprawnionych. Tym samym zdecydowało się na to 39 proc. pracowników. PPK ruszyły w 3864 firmach. Ale start programu PPK zachęcił część firm do uruchomienia pracowniczych programów emerytalnych. To alternatywa dla PPK. Firma, która ma u siebie PPE, nie musi mieć PPK. I jak się okazuje PPE po ogłoszeniu programu PPK uruchomiło 209 firm zatrudniających co najmniej 250 pracowników.

- Zapisało się do nich ok. 150 tys. pracowników i jeśli ich także uwzględnimy w grupie osób, które zaczęły dodatkowo oszczędzać w związku z uruchomieniem PPK, to daje nam to partycypację na poziomie 41 proc. - tłumaczył nam Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR.

- Czyli 1,3 mln Polaków zdecydowało się dodatkowo odkładać na jesień życia w wyniku wejścia w życie ustawy o PPK. Jeśli tę liczbę zestawimy z danymi na temat tego ile osób udało się przez lata zachęcić do oszczędzania w dotychczasowych programach, czyli w PPE, IKE i IKZE, gdzie łącznie aktywnie zasila swoje konta 900 tys. osób, to możemy mówić o dużym sukcesie. Przecież program PPK ruszył pół roku temu i na razie objął niewielką część firm - przekonywał.

Z początkiem tego roku ruszył drugie etap programu PPK. Obejmuje on średnie firmy, które zatrudniają od 50 do 249 pracowników.