Reklama

Solidne zyski ze złota

Polacy wydają już na biżuterię prawie 2 miliardy złotych, corocznie więcej o 15 proc. Złoto liczone w dolarach zyskało od początku roku 20 proc., dzięki mocnej złotówce u nas „tylko” 10 proc.

Aktualizacja: 15.03.2008 13:09 Publikacja: 15.03.2008 02:02

Solidne zyski ze złota

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Ceny złota na giełdzie nowojorskiej po raz kolejny przekroczyły w piątek tysiąc dolarów za uncję. Inwestorzy wolą dzisiaj kupować ten szlachetny metal, mimo że jest tak drogi, zamiast akcji, które po kilkuletniej hossie nie przynoszą już zysków. Wiadomo, że złoto będzie drożało tak długo, jak długo potrwa spadek kursu dolara. Amerykańska waluta traci na wartości w tempie, którego żaden z ekonomistów nie przewidywał. W piątek za euro płacono nawet 1,57 dolara. Po raz kolejny żółty kruszec staje się bezpieczną lokatą na niepewne czasy.

Jak podają polskie firmy jubilerskie, w ubiegłym roku cena złota liczona w dolarach skoczyła o ponad 30 proc., podczas gdy w złotych wzrost wyniósł jedynie ok. 10 proc. W tym roku jest już zdecydowanie gorzej i od stycznia złoto zdrożało w naszej walucie o kolejne 10 proc.

– Mocny złoty częściowo amortyzuje wzrost cen w sklepach. Jednak od listopada z dostawy na dostawę ceny rosną – mówi Krzysztof Madelski, prezes firmy Yes Biżuteria. Dlatego jeśli ktoś planuje zakup złota, powinien się pośpieszyć. Najszybciej zdrożeje biżuteria najprostsza, jak łańcuszki czy obrączki – w nich kruszec odpowiada za 30 – 40 proc. ceny. W przypadku najdroższej i bardziej wyszukanej ważniejsze są koszty robocizny i kamieni, np. brylantów, i tu znaczącego wzrostu cen być nie powinno.

Ostatnie lata dla branży jubilerskiej były bardzo łaskawe – w ubiegłym roku Polacy wydali na biżuterię i zegarki 2 mld zł, a rynek rośnie o 10 – 15 proc. rocznie. Takie tempo powinno się utrzymać, jeśli nie pokrzyżuje tego dalszy wzrost cen.

Najsłynniejsze światowe firmy jubilerskie – Tiffany & Co, Cartier, a także szwajcarski producent zegarków Swatch Group – z tego powodu korygują w dół prognozy sprzedaży. Te korekty musiałyby być o wiele głębsze, gdyby nie rekordowe ceny ropy.

Reklama
Reklama

Dzisiaj w krajach arabskich oraz w Rosji trwa prawdziwy boom na rynku jubilerskim. W salonie Tiffany & Co w Dubaju pierścionek z siedmiokaratowym brylantem za 1,5 miliona dolarów wystawiony był tylko przez godzinę.

– Cena będzie rosła. W ciągu pięciu lat koszty wydobycia też poszły ostro w górę – mówi Reutersowi Greg Wilkins, szef Barrick Gold Corp, największego producenta złota na świecie.

Hossa na rynku złota pociągnęła za sobą także ceny platyny, używanej często jako metal przemysłowy, np. w motoryzacji. Dlatego produkcja auta z katalizatorem zdrożała w ciągu ostatniego pół roku aż o 400 dolarów.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama