Reklama

Tylko jedno euro za bezpieczną wycieczkę

Dodatkowe gwarancje dla turystów mogą się okazać mocno spóźnione

Publikacja: 28.07.2009 01:13

Tylko jedno euro za bezpieczną wycieczkę

Foto: AFP

Nie więcej niż jedno euro – tyle ma wynosić nowa składka, jaką opłacaliby klienci kupujący wycieczki w biurach turystycznych. Będą wpływać na Fundusz Zabezpieczeń Turystycznych, którego powołanie zapowiedziała wczoraj Polska Izba Turystyki. O tych planach jako pierwsza poinformowała w ubiegłym tygodniu „Rz“.

Fundusz ma zabezpieczać uczestników zorganizowanych wyjazdów przed plajtą ich organizatorów. Będzie gwarantował zwrot kosztów niezrealizowanej, a już opłaconej podróży. Pozwoli także na ściągnięcie do kraju turystów pozostawionych bez świadczeń za granicą.

Fundusz ma się wzorować na podobnych rozwiązaniach stosowanych m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech. – Wspierają one gwarancje posiadane przez organizatorów turystyki – tłumaczył na wczorajszej konferencji wiceprezes PIT Stanisław Piśko. Obecnie biura w Polsce płacą na ubezpieczenie swojej działalności składkę w wysokości 6 proc. rocznego obrotu.

Ale refundacja ewentualnych strat to niejedyne zadanie FZT. Ma on także monitorować działalność biur turystycznych oraz ich płynność finansową. Gdyby się pogarszała, będzie mógł zakazać dalszej sprzedaży wycieczek i tworzenia piramidy finansowej poprzez finansowanie zaliczkami na przyszłe wycieczki wyjazdów bieżących. – To pozwoliłoby zapobiec powiększaniu strat – argumentuje prezes PIT Jan Korsak.

Plany utworzenia funduszu popiera Polska Izba Ubezpieczeń. Jego powołanie będzie wymagało znowelizowania ustawy o usługach turystycznych. PIT chce, by weszła w życie z początkiem nowego roku. Projekt zmian w ustawie został przekazany do Ministerstwa Sportu i Turystyki w ubiegłą środę.

Reklama
Reklama

Nowe gwarancje dla turystów mogą się jednak okazać mocno spóźnione. Już za miesiąc przez branżę turystyczną może się przetoczyć fala upadłości spowodowanych niewypłacalnością touroperatorów. Duża część z nich przeszacowała bowiem chłonność rynku. Z powodu małego popytu nie mają pieniędzy, by zapłacić za zarezerwowane, a niesprzedane miejsca w hotelach i samolotach.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama