Reklama

Bartimpex kończy z branżą gazową?

PGNiG i Gazprom mogą rozważyć ofertę kupna akcji Gas Tradingu, udziałowca EuRoPol Gazu. Pytają o cenę

Publikacja: 30.04.2010 05:47

Aleksander Gudzowaty szef Bartimpeksu

Aleksander Gudzowaty szef Bartimpeksu

Foto: PARKIET, Andrzej Cynka And Andrzej Cynka

Uznawany przez lata za jednego z najbogatszych Polaków Aleksander Gudzowaty może wycofać się z biznesu gazowego. W rozmowie z ”Rz” zapowiedział, że jest gotów sprzedać pakiet ponad 36 proc. akcji, jakie jego Bartimpex ma w spółce Gas Trading. Firma ta ma szczególne znaczenie, jest bowiem udziałowcem EuRoPol Gazu – właściciela polskiego odcinka gazociągu jamalskiego, którym gaz rosyjski płynie do Niemiec i do Polski. Pozostali właściciele – Gazprom i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo – szykują się do wykupienia akcji Gas Tradingu w EuRoPol Gazie, czemu Gudzowaty się sprzeciwia. I grozi wnioskami do sądu. Wykupienie przez PGNiG i Gazprom pakietu Bartimpeksu może zapobiec sporom.

Szef PGNiG Michał Szubski nie jestem zaskoczony faktem, że prezes Bartimpeksu mówi o możliwości wyjścia z Gas Tradingu. – To propozycja do rozważenia, ale kluczem do podjęcia jakichkolwiek rozmów są wyceny. Musimy wiedzieć, o jak duże pieniądze chodzi.

Janusz Steinhoff, który w rządzie Jerzego Buzka był ministrem gospodarki, pozytywnie ocenia pomysł wyjścia Bartimpeksu z Gas Tradingu. – To rozsądne rozwiązanie i mam Nadzieję, że uda się osiągnąć kompromis, i to na zasadach rynkowych – dodał.

Z informacji ”Rz” wynika, że władze PGNiG faktycznie analizują już różne warianty przeprowadzenia procesu wykupu Bartimpeksu. – Wydaje się, że sprawa jest przesądzona, bo obie strony są zainteresowane jej sfinalizowaniem, powstaje pytanie jednak o warunki ewentualnej transakcji – mówi anonimowo ”Rz” jeden z ekspertów branży. – Ale mogą być bardzo trudne do ustalenia.

Nieoficjalnie mówi się, że w grę wchodzi kilkadziesiąt milionów złotych. Szefowie PGNiG i Gazpromu, firm mających ponad 59 proc. akcji Gas Tradingu, są jednak w kłopotliwym położeniu. Jeżeli przyjmą ofertę Aleksandra Gudzowatego, to muszą nie tylko w możliwie transparentny sposób przeprowadzić całą transakcję i szczególnie obiektywnie wycenić pakiet Bartimpeksu. Tymczasem – jak mówi inny z ekspertów – można się spodziewać, że biznesmen będzie chciał zarobić jak najwięcej na sprzedaży akcji. I zdaje sobie sprawę, że na tę transakcję będzie mieć istotny wpływ. Eksperci przypominają, że zakup przez PGNiG i Gazprom akcji Gas Tradingu od Bartimpeksu to tzw. cena spokoju. Po tej transakcji obie firmy nie będą miały już problemów z osiągnięciem głównego celu – czyli wykupieniem Gas Tradingu z EuRopol Gazu.

Reklama
Reklama

PGNiG i Gazprom chcą mieć po 50 proc. akcji w EuRoPol Gazie. Teraz każdy ma po 48 proc., a 4 proc. należy do Gas Tradingu. Spółka ta – jako trzeci udziałowiec – pojawiła się przy okazji tworzenia EuRoPol Gazu. Jednym z pomysłodawców jej utworzenia był właśnie Aleksander Gudzowaty. Z założenia miała handlować gazem rosyjskim, transportowanym rurociągiem jamalskim. Ale praktycznie nie wykorzystała tych możliwości, bo nie zdołała zakontraktować surowca. Kłopoty Gas Tradingu zaczęły się na dobre wraz ze zmianą władz Gazpromu dziewięć lat temu. Wtedy na czele zarządu rosyjskiego potentata stanął Aleksiej Miller, który zastąpił Rema Wiachiriewa, zaprzyjaźnionego z Aleksandrem Gudzowatym. Teraz Gas Trading ma plany inwestycji w biogazownie.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama