Kolejna podwyżka może być efektem jednoprocentowego wzrostu stawki VAT.
– Podwyżka podatku oczywiście nie zniszczy branży, ale na pewno nie pomoże, a dodatkowo obniży popyt. Należy pamiętać, że meble stoją na końcu łańcucha potrzeb gospodarstw domowych – komentuje Krzysztof Raczkowski, prezes Demuth Expo, firmy będącej organizatorem ostródzkich targów meblowych. – Podwyżka VAT nawet o 1 punkt procentowy będzie skorygowana podniesieniem cen produktów o kilka procent. Wzrośnie bowiem inflacja, koszty materiałów – dodaje.
Ale pierwsze podwyżki cen mebli mogą mieć miejsce jesienią z innego powodu.
– Producenci już informują o zakładanym wzroście cen – mówi Sebastian Ćwik, współwłaściciel Mebli Agata, jednej z największych w Polsce firm zajmujących się dystrybucją mebli. Oczekuje on, że podwyżki sięgną od kilku do 10 procent. Wtóruje mu Piotr Lisowski, członek zarządu Abry. – Wydaje się, że przynajmniej kilkuprocentowe podwyżki w branży meblarskiej to tylko kwestia czasu. Producenci zmuszeni będą do reagowania na rosnące ceny surowców na rynkach światowych oraz na słabnącego złotego – tłumaczy.
Drożej będziemy płacić też za materace. – Od dwóch miesięcy otrzymujemy regularne podwyżki na surowce do produkcji. Sięgają nawet 20 proc. Ze względu na obecną trudną sytuację na rynku meblowym wstrzymujemy się z przerzuceniem podwyżek na konsumentów. Prawdopodobnie będą one jednak wprowadzane po okresie sezonowych wyprzedaży – przyznaje Andrzej Chodacki, członek zarządu Recticel Komfort Snu, czołowego w Polsce producentów materacy.