PZU Asset Management skierował do Komisji Nadzoru Finansowego pismo, w którym zarzuca zarządowi Dębicy niewykonywanie decyzji sądu. Chodzi o postanowienie Sądu Rejonowego dla Miasta Stołecznego Warszawy z lipca 2010 r., w którym sąd zobowiązuje oponiarską spółkę do dostarczenia sądowi szeregu umów i faktur dokumentujących transakcje spółki z grupą Goodyear i podmiotami niepowiązanymi z ostatnich pięciu lat. – Postawa zarządu Dębicy dowodzi lekceważenia prawomocnego orzeczenia sądowego – mówi Piotr Góralewski, prezes PZU AM. Dębica odpiera zarzuty. – Musimy przedstawić sądowi dokumenty, których nie przechowujemy zgodnie z przepisami podatkowymi. Poinformowaliśmy sąd, że wszystkie żądane dokumenty: faktury i umowy, są właśnie dokumentami podatkowymi i nie ma konieczności ich zabezpieczania. Wobec braku reakcji ze strony sądu zakładamy, że przyjął on nasze wyjaśnienia – ripostuje Jacek Pryczek, prezes Dębicy.

[wyimek]15 milionów sztuk opon rocznie produkuje Dębica[/wyimek]

Kolejny zarzut dotyczy sprawowania przez prezesa Pryczka oraz Leszka Cichockiego, członka zarządu Dębicy ds. finansowych, funkcji członków zarządu w polskiej spółce handlowej Goodyeara.

PZU AM oskarża Goodyear o zaniżanie rentowności Dębicy przez sprzedaż opon do firm powiązanych po zaniżonych cenach. Wskazuje, że część tych opon trafia do Goodyear Polska. Obie strony reprezentować mają te same osoby. – Niepoinformowanie rady nadzorczej Dębicy o zatrudnieniu w konkurencyjnej spółce i niewystąpienie z wnioskami o wyrażenie zgody na taką działalność to sytuacja, w której naszym zdaniem istnieje zagrożenie naruszenia interesów mniejszościowych akcjonariuszy – dodaje Góralewski. – PZU AM mija się z prawdą. Dębica i Goodyear Polska nie są dla siebie konkurencją. Dębica sprzedaje w Polsce opony ekonomiczne, Goodyear Polska – produkty z wyższej półki– wyjaśnia Pryczek.