Dyrektor Aerofłotu Witalij Sawiliew powiedział, że z zatrudnionych 1479 pilotów, tylko 630 ma licencję na Airbus - podały „Wiedomosti”. Z tego 18 pilotów ma do końca roku urlop, bowiem już wylatało maksymalną dopuszczalną liczbę godzin - 800. A kolejni będą odchodzić na urlopy. Dlatego przewoźnik już wycofał z latania osiem A 320, a w najbliższym czasie w hangarach pozostanie jeszcze pięć.
W sumie Aerofłot dysponuje 66 takimi samolotami, co stanowi 65 proc. całego parku rosyjskiego przewoźnika. Rosyjskie normy pozwalają latać pilotom do 800 h rocznie, podczas gdy w USA i Unii jest to 900-1000 h. Jednak piloci skarzą się, że w rzeczywistości latają po 1000-1100 h w roku.
Ministerstwo transportu przygotowało nowelizację zwiększającą liczbę dopuszczalnych godzin do 900 w roku. Za 10 miesięcy rosyjska awiacja przewiozła prawie 44 mln pasażerów, czyli o 27,4 proc. więcej niżeli w analogicznym okresie minionego roku. Do końca roku rosyjskie linie lotnicze przewiozą 56 mln ludzi. Z odbytych 827,2 tys. rejsów, ponad 506 tys. stanowiły loty za granicę.
Aerofłot jest największym rosyjskim przewoźnikiem. W 2009 r przewiózł prawie 9 mln ludzi. Ponad 51 proc. akcji należy do skarbu państwa. Wartość rynkowa to 2,7 mld dol.. Zysk netto za I pół 2010 wyniósł 17,5 mln dol.