31 mld zł armia planuje wydać na nowe uzbrojenie do 2018 roku. Miliardy mogą jednak trafić do zagranicznych koncernów jeśli rodzimy przemysł nie zaoferuje nowoczesnej broni. Edward E Nowak prezes Bumaru, który konsoliduje firmy obronne i tworzy narodowy koncern zbrojeniowy ujawnił podczas zakończonych w środę w Warszawie Dni Przemysłu, że już teraz blisko trzecią cześć uzbrojenia, najbardziej zaawansowanego technologicznie, wojsko kupuje za granicą. Bumar zlecił gruntowne analizy międzynarodowego rynku i wynika z nich, że na Zachodzie górę bierze protekcjonizm. W Anglii, Francji czy Włoszech import broni stanowi zaledwie 5 — 12 procent dostaw wyposażenia dla narodowych armii. Ale to nie jedyne zmartwienie obronnego biznesu.
[b]Zamach na wskaźnik 1,95[/b]
Polska zbrojeniówka obawia się, że w razie nagłego kryzysu finansów publicznych ofiarą cięć budżetowych będzie przede wszystkim sektor obronny. Na razie plany zakupów do 2018 roku MON skonstruowało w oparciu o fundamentalne założenie iż niewzruszony pozostanie zapis ustawy z połowy lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku, iż coroczny budżet obronny nie może być niższy od 1,95 proc wartości PKB, z roku poprzedniego — zapewnił przedsiębiorców Marcin Idzik wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji sił zbrojnych. W tym roku więc, na obronę narodową podatnicy przeznaczyli 25,7 mld złotych.
W kuluarach warszawskiej konferencji „Współpraca wojska i przemysłu w procesie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych” panowało jednak przekonanie, iż w rządowych kręgach nadal szykowany jest plan naruszenia ustawowego fundamentu i dostosowaniu przyszłego modelu finansowania wojska do zmian koniunktury gospodarczej w kilkuletnich letnich cyklach. Resort ministra Rostowskiego rozważa bowiem możliwość utrzymania rocznego wskaźnika 1,95 PKB, ale rozliczania go w kilkuletnim okresie. W chudych latach budżet państwa mógłby więc wydawać na armię mniej a w latach koniunktury gromadzić na ten cel rezerwy — uzasadniali niedawno potrzebę większej elastyczności w konstruowaniu wydatków obronnych przedstawiciele Ministerstwa Finansów.
[b]Plan na dekadę...[/b]