Japończycy podali, że ich amerykański dział lotniczy przystąpił w Greensboro w Północnej Karolinie do produkowania maleńkiego samolotu na 5 pasażerów. HondaJet jest dolnopłatem, z dwoma silnikami odrzutowymi umieszczonymi nad skrzydłami. Samolot ma osiągać pułap 43 tys. stóp (13 tys. metrów) i prędkość 420 węzłów, a więc lata wyżej i szybciej od bezpośrednich konkurentów wśród maszyn dyspozycyjnych. Ma zasięg 1180 mil morskich (2183 km), spala o 20 proc. mniej paliwa niż rywale, jest też cichszy i przestronniejszy w środku.
- Silniki odrzutowe powinny uzyskać certyfikat władz federalnych przed końcem roku, a cały samolot w przyszłym - ogłosiła w Tokio rzeczniczka Hondy, Fumika Ishioka.
Program produkcji jest spóźniony względem planu, jednak kierownictwo firmy liczy, że projekt ożywi ducha innowacji, jaki zdaniem niektórych zanikł w firmie.
Rzeczniczka podała też, że ponad 100 klientów zamówiło awionetkę, a firma zakłada zwiększenie tempa produkcji w Honda Aircraft Co, aby mogła za 2-3 lata wypuszczać 100 awionetek rocznie.
Przeszkodami w osiągnięciu sukcesu na rynku będą jednak niezwykła konstrukcja samolotu i brak dowiedzionego doświadczenia w serwisowaniu takiej maszyny. – Cała ta nowość odstrasza wielu ludzi, niektórzy mogą zająć wyczekującą postawę – uważa analityk z firmy doradczej Asian Sky Group w Hongkongu, Jeffrey Lowe.
Zauważył też, że program jest spóźniony o jakieś dwa lata, certyfikaty miały być pierwotnie wydane w sierpniu 2011. To jednak jego zdaniem nie jest żadnym utrudnieniem, bo na światowym rynku lotniczym zapanowało spowolnienie.
Honda przystąpiła do prac nad samolotem w końcu lat 80., w czasie, gdy wydawało się to zupełnie nierealne: uczynienie z firmy samochodowej, jednej z kilkunastu Japonii, pierwszego od II wojny producenta samolotów.
Szefowie Hondy mają jednak nadzieję, że HondaJet wstrząśnie rynkiem samolotów dyspozycyjnych taką samą sprawnością energetyczną, atrakcyjnym wyglądem i niską ceną, które pozwoliły samochodowi Civic pierwszej generacji potrząsnąć gigantami z Detroit 30 lat temu.
Dziwnie wyglądająca awionetka w cenie 4,5 mln dolarów, z silnikami nad skrzydłami osiąga właśnie dzięki temu większy zasięg i ekonomiczność w zużyciu paliwa – uważa jej naczelny inżynier Michimasa Fujino, obecnie prezes działu lotniczego w Greensboro.
W porównaniu z innymi odrzutowcami biznesowymi dostępnymi obecnie na rynku, HondaJet będzie latać o 10 proc. szybciej, może korzystać z krótszych pasów – wyjaśniła F. Ishioka. Samolot spala o ok. 20 proc. mniej paliwa, jego kabina jest o 20 proc. większa, a luki wystarczą na potrzeby Paris Hilton – powiedział kiedyś inż. Fujino. HondaJet ma w końcu coś, czego brakuje w innych awionetkach: pełnowymiarową toaletę.
Inż. M.Fujino powiedział też dziennikarzom, że początkowo jego szefowie patrzyli sceptycznie na nieortodoksyjny wygląd i rozwiązania techniczne samolotu. Udało mu się utrzymać program przy życiu poprzez utrzymywanie bliskich stosunków z członkami najwyższego kierownictwa Hondy i tłumacząc im, że ryzyko jakie on podejmuje wynika z ducha całej firmy znanej z odwagi w podejmowaniu ryzyka.
Konkurentami HondaJet są teraz Phenom 100 Embraera i Cessna Citation CJ1+.