– Prowadzimy zaawansowane rozmowy z partnerami z Europy Środkowo-Wschodniej i Zachodniej. Powinny się zakończyć w pierwszym kwartale tego roku – mówi „Rz" Krzysztof Wachowski, wiceprezes spółki Tarczyński, producenta wędlin premium.
Początkowo firma będzie sprzedawała za granicą produkty pod markami własnymi. Z czasem chce zaistnieć poza Polską także z marką Tarczyński.
Dziś udział eksportu w przychodach producenta wędlin wynosi 4–5 proc., ale jeszcze w tym roku ma się zwiększyć do 10 proc.
448 mln zł wyniosły przychody firmy Tarczyński w 2013 roku
W 2013 r. przychody Tarczyńskiego zwiększyły się o 15,9 proc., do 448,3 mln zł. Krzysztof Wachowski zapowiada, że także w tym roku spółka chce utrzymać ich dwucyfrowy wzrost.
Oprócz rozwoju eksportu pozytywny wpływ na wyniki ma mieć mocniejsze wejście do małych sklepów, czyli tzw. kanału tradycyjnego.
– Zamierzamy zaistnieć bardziej na Śląsku, Mazowszu – głównie w Warszawie – oraz w Małopolsce i Trójmieście – wyjaśnia Marek Kmiecik, wiceprezes spółki Tarczyński i jej dyrektor marketingu. – W związku z tym zwiększymy liczbę przedstawicieli handlowych o co najmniej 10 proc.
Tarczyński stawia także na nowe produkty i rodzaje opakowań. Wkrótce w sklepach pojawią się kabanosy w postaci przekąski, w tym z chrzanem na Wielkanoc.
Firma planuje także umocnienie swojej pozycji na rynku wędlin i kiełbas suchych. To właśnie one, nie licząc kabanosów, mają być głównymi filarami, na których opiera się biznes Tarczyńskiego.
—b.d.