Kreml robi wszystko, by utrudnić posiadaczom kont i lokat dostęp do swoich pieniędzy. W miarę drenowania budżetu przez wojnę Putina, rośnie liczba konfiskat prywatnych majątków pod wydumanymi pretekstami. Do tego dochodzi zły stan gospodarki, wysokie oprocentowanie kredytów i inflacja. To wszystko napędza nielegalny wywóz kapitału z Rosji.

Czytaj więcej

Hongkong – złoty hub Rosji. Tam sankcje nie działają

Według szacunków Banku Rosji, w drugim kwartale nastąpił 8,7-krotny wzrost transakcji związanych z przelewami zagranicznymi, których bank nie potrafi zakwalifikować do żadnej standardowej kategorii (import, spłata długów, inwestycje itp.). Wielkość takich transakcji osiągnęła rekordowy poziom 12,2 mld dol. nienotowany od czasu, gdy regulator rozpoczął rejestrowanie takich danych w 1994 r.

Najwięcej pieniędzy ucieka do ZEA i Arabii Saudyjskiej

Według jego statystyk, gospodarka nigdy nie straciła tak dużej ilości walut obcych w wyniku niezarejestrowanych odpływów kapitału w żadnym kwartale ani w czasie wojny, ani w „tłustych latach” drugiej dekady XXI wieku, kiedy ceny ropy przekraczały 100 dol. za baryłkę, ani w czasie chaosu lat 90., podkreśla „The Moscow Times”.

Poprzedni kwartalny rekord tej pozycji odnotowano w pierwszych trzech miesiącach 2009 r. (8,3 mld dol.). Tym razem jednak został on przekroczony prawie 1,5-krotnie. W efekcie co dziesiąty dolar kwartalnych przychodów z eksportu (125,7 mld dol.) i prawie jedna trzecia nadwyżki handlowej (38,3 mld dol.) opuściły Rosję.

Czytaj więcej

Rosyjskie lotnictwo ma problem wart miliardy. Zachodnie silniki trzeba pilnie zastąpić

W ostatnich miesiącach najbardziej zamożni biznesmeni, w tym ci z bliskiego otoczenia rosyjskiego dyktatora, aktywnie wycofują pieniądze z Rosji, poinformowały w lipcu agencję Bloomberg źródła bliskie rosyjskiej elicie. Według nich miliarderzy próbują lokować swoje fundusze za granicą głównie z powodu rosnących obaw przed konfiskatą ich aktywów przez Kreml na potrzeby podupadającego budżetu wojennego. Według źródeł Bloomberga, biznesmeni transferują fundusze na Cypr, do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Turcji, Arabii Saudyjskiej, a nawet do Afryki.