Gorąco jest w grupie spółek zbudowanej przez Zygmunta Solorza. I nie chodzi o rodzinny spór, w którym – jak wynika z naszych informacji – w najbliższych tygodniach może zapaść wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Liechtensteinie ze skargi Zygmunta Solorza. Chodzi o to, że zarządy Cyfrowego Polsatu i Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, oba pod kierunkiem Piotra Żaka, czyli młodszego z synów przedsiębiorcy, mają pełne ręce pracy.

Czytaj więcej

Rodzinny konflikt wkracza na giełdę. Decydujące godziny dla imperium Solorza

Grupa Cyfrowy Polsat powoli finalizuje rozmowy ze spółkami zależnymi hiszpańskiego Cellneksu. Ich temat to zasady korzystania z infrastruktury telekomunikacyjnej zarządzanej przez Cellnex w Polsce przez Polkomtel, operatora sieci Plus. Hiszpanie kupili aktywa telekomunikacyjne Polkomtelu i P4 za ponad 13 mld zł z myślą, że będą na nich zarabiać. Pomysł jest prosty: zlikwidować dublujące się maszty w tych samych miejscach, powiesić na nich jak najwięcej nadajników jak największej liczby operatorów, inkasować za wynajem miejsca, energię elektryczną i prace budowlane potrzebne, by, telekomy wywiązały się z zobowiązań wobec państwa po aukcjach częstotliwości.

Jednak likwidacja masztów szła do tej pory powoli. Nadajniki, z których korzysta Plus wieszane były w dużej mierze na dawnych masztach Polkomtelu. Po negocjacjach ma się to dynamiczniej zmienić na rzecz wykorzystania innych lokalizacji. Oznacza to potencjalnie, że Cellnex będzie mógł zlikwidować część masztów, a koszty tych, które zostaną podzielić między operatorów korzystających. Cyfrowy Polsat nie ukrywa, że liczy na oszczędności, ale ich skali nie zdradza. Nie ujawnia też, kiedy mogą zakończyć się rozmowy.

Czytaj więcej

Zygmunt Solorz bez absolutorium. Nowy rozdział wojny o rodzinne imperium

Bartłomiej Drywa, członek zarządu Cyfrowego Polsatu, pytany na poniedziałkowym zgromadzeniu akcjonariuszy, czy sprawozdanie za 2025 r. nie wymaga zmian w związku z negocjacjami z Cellneksem, zapewniał tylko, że ze strony formalnej takiej potrzeby nie ma.

Podatkowy klincz w Elektrimie

Najprawdopodobniej zanim zakończą się negocjacje dotyczące masztów i nadajników, bo już 30 czerwca, na zwyczajnym walnym zgromadzeniu, zbiorą się akcjonariusze Elektrimu – holdingu, w który Zygmunt Solorz zainwestował ponad 20 lat temu, a potem wycofał akcje z warszawskiej giełdy. Nie wszyscy wtedy je sprzedali i Elektrim do dziś ma mniejszościowych akcjonariuszy uważających, że walory, które mają są dużo więcej warte niż proponował w ostatnich latach miliarder.

Elektrim samodzielnie zarabia na wynajmie nieruchomości. W 2025 r. miał z tego tytułu około 2 mln zł przychodu. Wykazał jednak ostatecznie 75,7 mln zł zysku netto. Zarząd pod kierunkiem nowej prezes  Agnieszki Nowakowskiej  rekomenduje, aby przeznaczyć go na pokrycie strat z lat poprzednich.

Czytaj więcej

Kulisy pałacowego przewrotu w Cyfrowym Polsacie. Rada ujawnia ustalenia spółki

Skonsolidowane wyniki Elektrimu zależą w dużej mierze od wyników Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. ZE PAK wygasza działalność kopalni węglowych, zastępując je nowoczesnymi źródłami energii i szuka możliwości monetyzacji aktywów – głównie gruntów, które mu zostaną. Dlatego też stara się uczestniczyć w planowaniu budowy jednej z elektrowni atomowych w kraju, przekonując decydentów, że dysponuje idealną lokalizacją.

Z naszych informacji wynika jednak także, że ZE PAK bada też możliwości innego wykorzystania posiadanych terenów.

Uwzględniając wyniki spółek zależnych w 2025 r. grupa Elektrim wykazała 1,4 mld zł przychodu, 156 mln zł straty operacyjnej i 337 mln zł straty netto. Rok wcześniej rezultaty były istotnie wyższe. W 2024 r. przy 2,26 mld zł przychodu Elektrim wykazał 173 mln zysku netto. Jedną z najważniejszych spraw holdingu jest spór z fiskusem dotyczący podatku dochodowego za 2011 r.

Czytaj więcej

Piotr Żak: strategia Cyfrowego Polsatu jesienią. Efekty zmian już widoczne

Jak podaje Elektrim w sprawozdaniu za 2025 r., w styczniu 2026 r. sąd oddalił skargę kasacyjną spółki od jednego z wyroków, który w tej sprawie zapadł i do publikacji sprawozdania zarząd czekał na uzasadnienie. Elektrim nadal utrzymuje w bilansie zobowiązanie na prawie 690 mln zł w związku z tym sporem.

Drobni akcjonariusze holdingu liczą na zwrot 

– W kwestii struktury właścicielskiej oczekujemy jednak, że niezależnie od rozwoju sytuacji, zostaną wreszcie zrealizowane nasze wieloletnie postulaty – komentował Daniel Olechnowicz, przewodniczący porozumienia akcjonariuszy Elektrimu, gdy pytaliśmy go o postulaty na zwołane w ub.r. nadzwyczajne walne zgromadzenie Elektrimu.

– Cele Porozumienia pozostają bowiem niezmienne. Oczekujemy przeprowadzenia wezwania do sprzedaży akcji zgodnego z przepisami, tj. z niezależną wyceną i możliwością jej zaskarżenia lub alternatywnie przywrócenia spółki do notowań na GPW, zgodnie z uchwałą zarządu GPW z 2007 r. – dodaje.

Czytaj więcej

Zygmunt Solorz nie chce oddać władzy. W sporze z dziećmi o sukcesję idzie do Trybunału

– Uważamy, że takie rozwiązanie leży w interesie wszystkich stron, zarówno akcjonariuszy mniejszościowych, jak i samej spółki oraz jej większościowego akcjonariusza. Jesteśmy gotowi do dialogu i liczymy, że ewentualne zmiany w strukturze właścicielskiej czy w składzie organów spółki staną się impulsem do podjęcia rozmów z Porozumieniem – rozmów, które przez ostatnie lata wielokrotnie inicjowaliśmy, a które były konsekwentnie ignorowane przez drugą stronę – informował nas Olechnowicz przed ubiegłorocznym zgromadzeniem, na którym z rady nadzorczej został odwołany Zygmunt Solorz.

Grupa Elektrim i Cyfrowy Polsat mają wspólne interesy w postaci udziałów w PAK Polska Czysta Energia z elektrowniami OZE i Portu Praskiego - chodzi o budowę osiedla mieszkaniowego i biurowców.

Cyfrowy Polsat wyjdzie z nieruchomości i OZE?

W ostatnich dniach media rozpisują się o nowych projektach Portu Praskiego w Warszawie. Jednym z nich jest osiedle Doki obejmujące docelowo 1,27 tys. mieszkań. Według jednego z serwisów branżowych rada miasta miała wydać zgodę na tę inwestycję. Jak jednak wyjaśnia nam Tomasz Matwiejczuk, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Cyfrowego Polsatu, na razie rada podjęła decyzję związaną z tzw. porozumieniem oświatowym. Porozumienie ma zakładać, że Port Praski zmodernizuje szkołę podstawową i przebuduje pobliskie ulice.

Czytaj więcej

Dzieci Zygmunta Solorza przejęły władzę w Cyfrowym Polsacie. Wielkie roszady

Wszystkie te kwestie ważyć będą na przyszłych strategiach grupy Cyfrowy Polsat i ZE PAK. Zgodnie z zapowiedzią Piotra Żaka, Cyfrowy Polsat ma przedstawić wyniki analiz wskazujących, które aktywa zostaną w grupie, a które nie – jesienią. Ostatnia prezentacja zarządu dot. wyników za pierwszy kwartał pokazała kierunek: na sprzedaż mogą być spółki energetyczne i nieruchomościowe, a nie telekomunikacyjne i medialne.

Jak wynika z rozmów z zarządem Cyfrowego Polsatu, prace nad strategią są skorelowane z przygotowaniami do refinansowania zadłużenia grupy, które sięga ogółem 15 mld zł (brutto). Spłata około 8 mld zł kredytu przypada na 2028 r., a praktyka mówi, że do refinansowania grupa powinna być gotowa rok wcześniej.

Spór w Liechtensteinie a sprawa polska

Czy i na ile rodzinny spór może mieć dziś wpływ na strategiczne decyzje spółek z imperium zbudowanego przez Zygmunta Solorza? Wydarzenia z ostatnich miesięcy wskazują, że i Cyfrowy Polsat, i ZE PAK są w stanie zawierać umowy kredytowe, a ich zarządy decydują się na składanie podpisów pod umowami.

Kontrahenci grupy odnotowują ożywienie, które w tej materii nastało po tym, jak w sporze między założycielem Polsatu i jego dziećmi o władzę nad fundacjami w Liechtensteinie, w których skupiony jest majątek rodziny, zapadł prawomocny wyrok.

Czytaj więcej

Po wyroku w Liechtensteinie. Piotr Żak obejmuje stery Cyfrowego Polsatu

Fundacje w Liechtensteinie działają nadal w trybie przejściowym. Obowiązują zabezpieczenia ustanowione na rzecz stron sporu ograniczające ich prawa, w fundacjach działa kurator sądowy, a statut z 2 sierpnia 2024 r., gdy Zygmunt Solorz miał przekazać władzę dzieciom – jeszcze nie obowiązuje wprost.

Co będzie, gdy ten okres minie? Jak przekonywał w poniedziałek Radosław Kwaśnicki, prawnik Zygmunta Solorza, miliarder nie utracił na zawsze wszystkich praw i będzie miał prawo weta czy kontrasygnaty do decyzji rady fundacji. Paweł Rymarz, pełnomocnik Tobiasa Solorza, twierdzi, że Radosław Kwaśnicki mówi nieprawdę w kwestii obecnych i przyszłych praw twórcy Polsatu.

Dopóki statut fundacji pozostaje niejawny, trudno ustalić, co oznaczają słowa każdego z mecenasów. Według Jarosława Kołkowskiego, reprezentującego obecnie Tivi Foundation w Polsce (a więc jest on w pewnym sensie stroną w sporze), prawo kontrasygnaty, które zapisane jest w statucie fundacji na rzecz Zygmunta Solorza dotyczy wewnętrznych uchwał rady fundacji, a nie działania władz polskich spółek. – Kontrasygnata ta podlega też kontroli sądu. W tym sensie Zygmunt Solorz nie może działać na szkodę majątku fundacji lub paraliżować działalności samej fundacji – mówi  Kołkowski.