Na placu boju o środki Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) na ustanowienie sektorowego programu w obszarze energetyki pozostały jeszcze projekty Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej (PKEE), który skupia największe spółki sektora, m.in. giełdowe koncerny PGE, Tauron, Energa i Enea, a także ten pod patronatem Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. Łącznie na realizację programów sektorowych w perspektywie 2014–2020, w tym kontynuację już ustanowionych (InnoLot oraz InnoMed), NCBR przeznaczy 870 mln euro.
Kolejna weryfikacja
Energetycy nie składają broni i zamierzają wprowadzić rekomendowane modyfikacje do wniosków, bo to jest warunek ponownego aplikowania. – Poprawione studia wykonalności zostaną poddane ocenie ekspertów – mówi Kamil Melcer, rzecznik NCBR.
Stanie się to na przełomie czerwca i lipca. Do końca tego miesiąca skierowane do modyfikacji wnioski powinny wpłynąć do NCBR, który w tym roku nie przewiduje już nowego konkursu.
Dlaczego energetyka nie przeszła przez sito NCBR w pierwszym rozdaniu? – Wszystkie studia wykonalności ocenili eksperci, którzy zweryfikowali zasadność uruchomienia programu dla danej branży w oparciu o zawarte propozycje. Patrzyli, czy zaproponowany zakres tematyczny i propozycje działań w określonej perspektywie przełożą się na wzrost innowacyjności w sektorze – tłumaczy Melcer.
Mniejszy zakres i budżet
Andrzej Kania, dyrektor PKEE, zaznacza, że złożone przez komitet studium wykonalności zostało wysoko ocenione przez NCBR. Teraz jednak trwają prace ekspertów komitetu mające na celu zmodyfikowanie wniosku. – Musimy dodatkowo przemyśleć, jaki zakres działań tam umieścić – mówi Kania. Na pytanie, czy zakres działań, a w związku z tym budżet, będą okrojone, odpowiada: – Nie potwierdzam i nie zaprzeczam.
Z naszych informacji wynika, że spółki energetyczne zrzeszone w PKEE walczyły o ponad 2 mld zł. Wiadomo, że chodzi o projekty związane z potrzebami sektora, który działa w zmieniającym się otoczeniu. Można więc domniemywać, że chodzi m.in. o rozwój technologii dla energetyki rozproszonej, magazynowania energii oraz czystszych sposobów spalania paliw i ograniczania emisji.
Z kolei KIGET stara się o pieniądze na badania w zakresie inteligentnych urządzeń i systemów do generacji energii oraz zarządzania systemami i elementami energetyki rozproszonej lub rozsianej. – Chodzi o innowacje polegające na zaaplikowaniu technologii cyfrowych do urządzeń znajdujących się w domach i budynkach – wskazuje wiceprezes Izby Jarosław Tworóg.
Z jego słów wynika, że KIGET starał się o kwotę liczoną w miliardach złotych. – W kolejnym wniosku będziemy zmniejszać budżet, o który aplikowaliśmy – deklaruje.
Odrzucony wniosek Fundacji Bezpieczna Energia starającej się o 600 mln zł na rozwój energetyki rozproszonej dostał rekomendację dołączenia do tych, którzy mają drugą szansę. – Nie wykluczamy współpracy z podmiotami wnioskującymi w obszarze rynku energetycznego – mówi Sebastian Kwapuliński z fundacji.