Jego auta coraz gorzej sprzedają się w Chinach, a w Skandynawii, zwłaszcza w Szwecji, mocno zadarł ze związkowcami, którzy domagają się umowy zbiorowej. I Tesla jest tam bojkotowana. W podberlińskiej fabryce produkcja już raz została wstrzymana z powodu ataku Hutich na Morzu Czerwonym i opóźnienia w dostawach komponentów z Chin.

Jedyna dobra wiadomość to ta, że skoro z niemieckiej fabryki Tesli nie wyjeżdża od ostatniego wtorku po tysiąc aut Modelu Y dziennie, a wstrzymanie produkcji przedłuży się o następny tydzień, to do sprzedaży będzie mniej aut i te, które teraz stoją na parkingach Tesla sprzeda po nieobniżonych cenach.

Czytaj więcej

Sabotażem w Teslę? Fabryka pod Berlinem ewakuowana, produkcja wstrzymana

Już jest miliard strat Tesli w Niemczech

Straty Tesli z powodu niemieckiego pożaru, na razie wycenione zostały już na miliard dolarów i — zdaniem ekonomistów— będą rosły z każdym dniem. A wcześniejsze kłopoty w Szwecji, ale zwłaszcza w Chinach, gdzie firma Elona Muska ostro walczy z miejscową konkurencją, już spowodowały spadek kapitalizacji rynkowej Tesli o 77 mld dolarów. Tesla w czwartek, 7 marca była wyceniana na 566,34 mld dol. w porównaniu z 643,46 mld 28 lutego. Od początku roku ten spadek przekroczył już ponad 200 mld dol.

To z kolei spowodowało, że Musk z majątkiem wycenianym na 198 mld dol. stracił pozycję lidera na liście najbogatszych ludzi świata na rzecz bogatszego o 2 mld dol. Jeffa Bezosa, założyciela Amazona.

Czytaj więcej

Tesla zawiesza produkcję w Berlinie. Przez ataki Huti na Morzu Czerwonym

Co się stało w fabryce Tesli?

Na razie wiadomo tylko tyle, że z powodu podpalenia i awarii systemu zasilania w energię elektryczną fabryki Tesli i ok. 60 tys. okolicznych gospodarstw domowych, zostały uruchomione awaryjne dostawy energii. Nadal nie działają również systemy zastępcze w samej fabryce, w tym wentylacja. To dlatego pracownicy zostali odesłani do domów i tam mają czekać na informacje o wznowieniu produkcji.

Do sabotażu przyznała się grupa lewackich ekstremistów, Volcano Group, która Musk nazwał „najgłupszymi ekoterrorystami na Ziemi”.

Drony i monitoring fabryki Tesli

Ten incydent jest również niesłychanie niepokojący dla władz niemieckich. Jörg Steinbach,  minister przemysłu Brandenburgii, z całej mocy wspiera teraz Teslę i obiecuje, że zrobi wszystko, aby zapobiec takim atakom w przyszłości. Federalne Stowarzyszenie Ochrony Infrastruktury Krytycznej nalega na wzmocnienie bezpieczeństwa wokół inwestycji i sugeruje wysłanie tam dronów oraz założenie monitoringu.

Czytaj więcej

Gigafabryka Tesli pod Berlinem jest niewypałem. Także przez Polaków

Nawet kiedy produkcja w Grünheide zostanie wznowiona, kłopoty Muska w Niemczech nie znikną. Lokalna społeczność i niemieccy ekolodzy są przeciwni rozbudowie tej fabryki i wycięciu 100 hektarów lasu. Na razie aktywiści zbudowali sobie domki na drzewach, które mają pójść pod topór. Samorząd dał im czas do końca marca, żeby mogli tam legalnie protestować.