Miliony dla Poczty Polskiej mają zostać szybko odblokowane

Za tydzień w Sejmie ma dojść do pierwszego czytania projektu nowelizacji prawa pocztowego. Koalicja Obywatelska liczy na ekspresowe procedowanie ustawy, co umożliwi wypłatę Poczcie Polskiej (PP) z budżetu państwa 697 mln zł.

Publikacja: 26.02.2024 21:23

Miliony dla Poczty Polskiej mają zostać szybko odblokowane

Foto: Adobe Stock

Te pieniądze dla tonącej PP byłyby kołem ratunkowym – państwowa spółka znajduje się bowiem w fatalnej sytuacji finansowej. Z naszych informacji wynika, że tylko w styczniu br. jej straty mogły sięgnąć 30 mln zł (cały ub.r. operator miał zakończyć z kwotą grubo ponad 700 mln zł na minusie). Firmie przysługuje niemal 700 mln zł rekompensaty za świadczenie nierentownych usług powszechnych w latach 2021–2022. Bruksela nie wydała wciąż jednak finalnej zgody na pomoc publiczną. Zmiana ustawy miałaby umożliwić wypłatę już teraz.

Chory eksperyment

5 marca projekt noweli prawa pocztowego ma trafić pod obrady sejmowej Komisji Infrastruktury. Klub Koalicji Obywatelskiej, który jest autorem postulowanych zmian w prawie, liczy na ekspresową ścieżkę. Karolina Pawliczak, posłanka sprawozdawczyni (KO), nie ukrywa, że sprawa jest pilna. – Zajmiemy się tym tematem niezwłocznie. Poczta Polska znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Pamiętajmy o tym, że zatrudnia ponad 63 tys. pracowników i obejmuje blisko 8 tys. placówek, agencji pocztowych i filii, zatem poprawa kondycji spółki jest jednym z naszych priorytetów – tłumaczy nam posłanka.

Czytaj więcej

Poczta Polska w zapaści. Brak zgody na wypłatę 700 mln zł rekompensaty

Jak się dowiedzieliśmy, projekt ustawy trafił już do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o wydanie opinii. UOKiK zajął już się sprawą. – Analizujemy przesłany projekt – potwierdza Agnieszka Majchrzak z zespołu prasowego urzędu.

Teoretycznie pieniądze do PP mogłyby popłynąć już teraz, bowiem Komisja Europejska wydała tzw. comfort letter, czyli swoisty list intencyjny, na podstawie którego (nie czekając na ostateczną decyzję Brukseli) poczty w innych krajach uzyskiwały wypłatę rekompensaty. Nad Wisłą jednak na taki ruch nie zgodził się Urząd Komunikacji Elektronicznej. Instytucja ta, posiłkując się opinią Prokuratorii Generalnej, stwierdziła, że comfort letter nie jest wystarczającym argumentem w świetle obowiązującego u nas prawa pocztowego (UKE argumentuje, iż w innych krajach były rozwiązania prawne, które umożliwiały wypłatę: w Czechach na poziomie ustawy zapisano możliwość wypłaty pomocy w transzach przed decyzją KE, a w Danii zrobiono to na poziomie rozporządzenia). Stąd, aby wyjść z tego klinczu, posłowie zdecydowali się na nowelizację przepisów.

– Sprawa ta jest niezwykle istotna dla dalszego funkcjonowania Poczty, wywołuje emocje, szczególnie wśród pracowników, którzy w ubiegłym roku licznie protestowali pod UKE, domagając się wypłaty rekompensaty – mówi Karolina Pawliczak.

Posłanka przekonuje, iż decyzja UKE była bezzasadna, gdyż „comfort letter” należy odczytywać jako gwarancję wypłaty rekompensaty w przyszłości. Do sprawy na LinkedIn odniosła się również Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji i prezeska UKE. „Ja bym po prostu wydała tę decyzję. Bez oceniania działań obecnego regulatora, bo to nie jest teraz ważne. Wydałabym tę decyzję bez wahania, ale z ustaleniem warunków reformy Poczty. Jak porozumienie regulacyjne UKE z Telekomunikacją Polską, które zawarłam w 2009 r.” – napisała.

Jej zdaniem działać należy szybko, bo – jak to określiła – „debata naukowców” nad sytuacją PP, z którą mamy do czynienia od dłuższego czasu, wygląda jak „jakiś chory eksperyment”.

„Za chwilę już będziemy doktoryzować się na jej upadku” – alarmuje Streżyńska.

Ale czy szybka nowelizacja prawa pocztowego będzie formalnością? Posłanka Pawliczak liczy, że tak. – Nie powinno być, w moim przekonaniu, wątpliwości co do poparcia tej ustawy przez naszych koalicjantów – podkreśla.

Pierwsze decyzje Sebastiana Mikosza

Gra idzie o duże pieniądze dla PP. Za lata 2021–2022 spółka ma dostać niemal 700 mln zł. Ale nowelizacja zakłada również wypłatę potężnych sum w kolejnych latach. Łącznie w okresie 2024–2025 do operatora miałoby trafić aż blisko 2 mld zł (to o 53 mln zł więcej, niż zakłada obowiązująca ustawa). Zgodnie z projektem w br. planowane jest wypłacenie wspomnianej kwoty za lata 2021 i 2022, natomiast w 2025 r. – rekompensaty za 2023 r. (w I kwartale) oraz 2024 r. (w IV kwartale).

Tymczasem w PP ruszyły porządki, po odwołaniu większości członków zarządu stery w firmie przejął Sebastian Mikosz (delegowany z rady nadzorczej). W ubiegłym tygodniu spotkał się dyrektorami w spółce, a także kluczowymi związkami zawodowymi. Jak poinformowała Solidarność, p.o. prezesa miał zapewnić, że zablokowana zostanie wyprzedaż majątku Poczty, co było jednym ze sposobów na łatanie dziur w budżecie przez poprzedni zarząd molocha.

„Prezes, mimo krótkiego okresu pobytu w naszej firmie, jest doskonale zorientowany w sprawach PP. Ma plan działań i będzie go szybko wdrażał. Głównym celem jest przywrócenie rentowności spółki, a to będzie wymagało zdecydowanej transformacji, restrukturyzacji” – napisali na internetowym forum szefowie pocztowej Solidarności.

Mikosz miał zapowiedzieć już pracownikom, że pierwszych decyzji należy się spodziewać w „krótkim czasie” (chodzić ma o kilka tygodni). Nieoficjalnie mówi się, że PP może zmienić siedzibę – opuścić wynajmowany biurowiec na ul. Rodziny Hiszpańskich w Warszawie, który ma być bardzo kosztowny, by przenieść się do najbardziej znanego budynku pocztowego – tzw. Poczty Głównej przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie.

Biznes
Potężne uderzenie w rosyjskie metale. Zabroniony import i handel na giełdach
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes
Grecja rozdaje pieniądze urlopowiczom, którzy stracili wakacje przez pożary
Biznes
Nowy pomysł Poczty Polskiej rozwścieczył pracowników. Myśleli, że to żart
Biznes
Sztuczna inteligencja sprzedaje samochody
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biznes
Polski rynek pracy nie tylko dla Polaków