Rosyjskie aktywa na razie bezpieczne. Bruksela jest bardzo ostrożna

Unia Europejska bardzo ostrożnie przymierza się do wykorzystania zamrożonych rosyjskich pieniędzy. Na początek może kilka miliardów euro zasili Ukrainę.

Publikacja: 25.01.2024 03:00

Szefowa KE Ursula von der Leyen zaproponowała oddzielenie aktywów rosyjskich od dochodów przez nie k

Szefowa KE Ursula von der Leyen zaproponowała oddzielenie aktywów rosyjskich od dochodów przez nie kreowanych

Foto: PAP/EPA

Unijni ambasadorowie mieli w środę zgodzić się na propozycję Komisji Europejskiej oddzielenia dochodów osiąganych od zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych od samych aktywów rosyjskich. Są jeszcze pewne wątpliwości i prawdopodobnie decyzja będzie podjęta za tydzień. Około 300 mld euro rezerw rosyjskiego banku centralnego utrzymywanych jest na rachunkach na Zachodzie. Te pieniądze zostały unieruchomione w ramach sankcji za agresję Rosji na Ukrainę. Automatycznie zablokowano wszystkie państwowe aktywa w UE oraz w państwach G7, a także aktywa osób czy firm, które wpisywane są regularnie na listy sankcyjne.

Czytaj więcej

Krzysztof Adam Kowalczyk: Dlaczego Zachód boi się przejąć majątek Kremla?

Kwestia majątków rosyjskich oligarchów ma znaczenie bardziej symboliczne – to mniejsze sumy. Z aktywami państwowymi jest jednak inaczej. To państwo rosyjskie dokonało nielegalnej agresji na Ukrainę, to ono odpowiada za śmierć żołnierzy i cywili oraz za idące w setki miliardów euro szkody materialne. Logiczne więc byłoby wykorzystanie pieniędzy państwowych na pomoc dla Ukrainy w odbudowie zniszczeń, których dokonała Rosja.

Rosja powinna płacić za wojnę w Ukrainie

O ile jednak nikt nie ma wątpliwości, że Rosja powinna płacić, to już zmuszenie jej do tego poprzez przejęcie jej aktywów budzi opory. Przede wszystkim ze strony Europejskiego Banku Centralnego, który obawia się, że taki ruch mógłby zaszkodzić międzynarodowej pozycji euro. Co, jeśli inne kraje trzecie zdecydują się na wycofanie swoich aktywów z europejskich banków centralnych w obawie, że kiedyś za jakieś ich posunięcia może je spotkać taka sama sankcja? Jest jednak i grupa po drugiej stronie, która przekonuje, że i z moralnego, i prawnego, i politycznego, a wreszcie ekonomicznego punktu widzenia sprawa jest oczywista. W listopadzie ub.r. PE wezwał do tego w swojej rezolucji, a autorem poprawki na ten temat był Włodzimierz Cimoszewicz. Za konfiskatą opowiada się wiele państw UE, w tym Polska, ale wątpliwości mają jeszcze niektóre z nich, jak Niemcy czy Francja.

Czytaj więcej

Bliżej wielkich pieniędzy dla Ukrainy. Rosjanie się odgrażają

Dlatego na początek Komisja Europejska zdecydowała się na mały krok i w grudniu ub.r jej przewodnicząca Ursula von der Leyen zaproponowała oddzielenie aktywów rosyjskich od dochodów przez nie kreowanych. Chodzi konkretnie o sumę 3–4 mld euro rocznie odsetek, które pochodzą ze 197 mld euro rezerw banku Rosji zatrzymanych na rachunkach Euroclear. To europejska izba rozliczeniowa z siedzibą w Brukseli. Normalnie nie gromadzi ona rezerw banków centralnych, tylko dokonuje przelewów między rachunkami różnych instytucji. Ale wojna spowodowała unieruchomienie pieniędzy rosyjskich niejako po drodze.

Propozycja KE przewiduje najpierw wyraźne prawne rozdzielenie tych kwot, co miałoby otworzyć drogę do wykorzystania samych odsetek na wsparcie Ukrainy. Do tego będzie jednak potrzebna kolejna odrębna decyzja. A już zupełnie czym innym będzie dyskusja o wykorzystaniu całości aktywów.

Biznes
Potężne uderzenie w rosyjskie metale. Zabroniony import i handel na giełdach
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes
Grecja rozdaje pieniądze urlopowiczom, którzy stracili wakacje przez pożary
Biznes
Nowy pomysł Poczty Polskiej rozwścieczył pracowników. Myśleli, że to żart
Biznes
Sztuczna inteligencja sprzedaje samochody
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biznes
Polski rynek pracy nie tylko dla Polaków