Losy kaucji i straszenie na wyrost drogim piwem

Zaakceptowanie poprawek Senatu do ustawy wprowadzającej system kaucyjny jest możliwe, ale mało prawdopodobne. O ustawie faktycznie przesądzi KE i jej poprawki w ramach notyfikacji.

Aktualizacja: 31.07.2023 07:34 Publikacja: 31.07.2023 03:00

Estonia, kraj o populacji Warszawy, wprowadziła system kaucyjny już 18 lat temu, mieszkańcy korzysta

Estonia, kraj o populacji Warszawy, wprowadziła system kaucyjny już 18 lat temu, mieszkańcy korzystają z niego masowo.

Foto: Adobe Stock

Mimo zapowiedzi głosowania poprawek Senatu w Sejmie, w piątek 28 lipca, do momentu oddania tekstu do druku – głosowanie to nadal nie pojawiło się w harmonogramie prac Sejmu.

Losy ustawy są jednak bardzo niepewne i zależą nie tylko od tego głosowania. Jeśli Sejm nie zdąży w lipcu, będzie mógł zająć się głosowaniem nad przyjęciem poprawek Senatu w całości lub ich odrzuceniem dopiero po wakacjach. Ale jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, nieoficjalnie mówi się też o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w dniach 16–17 sierpnia. Wprawdzie posłowie mieliby wtedy przede wszystkim zająć się ustawą o ewentualnym referendum, ale też przy okazji mogliby także głosować w sprawie projektu ustawy wprowadzającej w Polsce system kaucyjny – formalnie: ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz ustawy o odpadach.

Kolejne ryzyko to decyzja Komisji Europejskiej. Jeśli Bruksela lub którykolwiek z krajów członkowskich zdecyduje się zgłosić jakieś uwagi do polskiego projektu, to – z powodu zostawienia prac nad ustawą na ostatni moment przed wakacjami i kolejnymi wyborami parlamentarnymi – szanse na jej uchwalenie ponownie zmaleją. Po prostu „zabraknie” na to kalendarza.

Czytaj więcej

W sprawie systemu kaucyjnego ważna jest edukacja

Jak wskazują nasi rozmówcy śledzący prace nad tą ustawą, Bruksela ma czas na ewentualne uwagi do 11 września. Wtedy prawdopodobnie nie będzie już możliwości wynikających z regulaminu prac Sejmu, by głosować nad unijnymi poprawkami. Nawet jeśli posłowie zgłosiliby nowy projekt ustawy jako projekt poselski, i tak podlegałby on – kolejnej – trzymiesięcznej notyfikacji w KE, na co nie ma już czasu przed październikowymi wyborami.

Biznes lobbował za poprawieniem ustawy od miesięcy. W lipcu ukazał się w mediach apel podpisany przez 17 stowarzyszeń producentów żywności i organizacji biznesowych z tej branży. Sygnatariusze domagali się, by w 2025 r. można było zbierać opakowania samodzielnie lub poprzez organizacje odzysku, argumentując, że system kaucyjny nie ruszy od razu w pełnej skali i to rozwiązanie jest potrzebne, by poprawić wyniki zbiórek i uniknąć karnych opłat, których wysokość może sięgnąć od 7 mld zł dla butelek PET po 23 mld zł dla butelek zwrotnych. Producenci chcą też zwolnienia kaucji z VAT, i wreszcie: uznania firm wprowadzających butelki szklane wielokrotnego użytku za „wprowadzających bezpośrednio”. Brak takiego statusu miałby – zdaniem browarów – podwyższyć cenę piwa nawet o 10 zł.

Nieoficjalnie sami lobbyści przyznają w rozmowie z nami, że w debacie publicznej pojawiło się już zbyt wiele nieścisłości. – Jest mnóstwo argumentów w tej dyskusji, które są po prostu nieprawdą, albo są prawdą, ale niecałą – mówi rozmówca „Rzeczpospolitej” z jednej z organizacji biznesowych. Wskazuje na argument za przesunięciem terminu wejścia w życie ustawy ze stycznia 2025 r. na styczeń 2026 r. – Mimo że firmy argumentowały, iż powołanie spółki operatora potrwa w sądzie KRS dziewięć miesięcy, okazuje się, że to prawda jedynie dla Warszawy. W innych miastach zajmuje to jedynie kilka tygodni – mówi ekspert.

Kolejny argument obalają... ekolodzy. Wskazują, że w innych krajach wprowadzających system kaucyjny piwo w butelkach zwrotnych nie podrożało. – Tam, gdzie kaucją objęte jest wielorazowe szkło, jak Słowacja czy Łotwa, te systemy działają tak jak wcześniej: browarnicy nadal odbierają swoje frakcje samodzielnie z jednostek handlowych, a jedynym nowym elementem było powołanie dodatkowej organizacji, która zbiera informacje na temat wprowadzanych i zbieranych opakowań wielorazowych – mówi „Rz” Joanna Kądziołka, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.

Zauważa, że stronie społecznej zależy, by butelki wielokrotnego użytku, które teraz są napełniane dziesięciokrotnie, miały szansę, tak jak np. w Niemczech, być w obrocie 40 razy. – Bez systemu kaucyjnego browary nie osiągną tego poziomu – mówi Kądziołka.

Mimo zapowiedzi głosowania poprawek Senatu w Sejmie, w piątek 28 lipca, do momentu oddania tekstu do druku – głosowanie to nadal nie pojawiło się w harmonogramie prac Sejmu.

Losy ustawy są jednak bardzo niepewne i zależą nie tylko od tego głosowania. Jeśli Sejm nie zdąży w lipcu, będzie mógł zająć się głosowaniem nad przyjęciem poprawek Senatu w całości lub ich odrzuceniem dopiero po wakacjach. Ale jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, nieoficjalnie mówi się też o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w dniach 16–17 sierpnia. Wprawdzie posłowie mieliby wtedy przede wszystkim zająć się ustawą o ewentualnym referendum, ale też przy okazji mogliby także głosować w sprawie projektu ustawy wprowadzającej w Polsce system kaucyjny – formalnie: ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz ustawy o odpadach.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Rosną rachunki za komórkę. Play zarabia coraz więcej i rozbudowuje sieć 5G
Biznes
Arabia Saudyjska. Kraj z wielkim potencjałem, który prawie wszystko może kupić
Biznes
Nvidia jest już większa niż cały niemiecki rynek akcji
Biznes
Czeski miliarder przejmuje słynną brytyjską pocztę. Niepokój na Wyspach
Materiał Partnera
Ścieżką SMART do innowacji. Fundusze Europejskie dla dużych przedsiębiorstw
Biznes
Koniec najgorszego okresu dla start-upów? Zapowiada się ożywienie