Ekspert Christie's znalazł dwa portrety z 1635 roku zupełnie przypadkowo kilka lat temu podczas rutynowej oceny w prywatnej kolekcji brytyjskiej rodziny. 20-centymetrowe owalne obrazy olejne przedstawiają Jana Willemsza van der Pluyma i Jaapgen Carels, starsze małżeństwo z Lejdy, rodzinnego miasta Rembrandta Harmenszoona van Rijna. Według Christie's obrazy nigdy nie były systematycznie badane ani nie wspominano o nich w literaturze dotyczącej holenderskiego malarza.

Czytaj więcej

Zapomniany obraz Rubensa na aukcji. Właściciel kupił go "za grosze"

Na uwagę zasługuje również fakt, że portrety przedstawiają starego hydraulika Jana Willemsza van der Pluym i jego żonę Jaapgen Carels, którzy pochodzili nie z Amsterdamu, ale z rodzinnego miasta Rembrandta, Lejdy, którą opuścił cztery lata wcześniej. Oboje byli członkami rodziny artysty. Para pobrała się w 1591 roku, a jedno z ich siedmiorga dzieci, Dominicus, ożeniło się z Cornelią van Suytbroeck, kuzynką Rembrandta. Syn Dominika i Kornelii, artysta Karel van der Pluym, zaczął terminować w pracowni Rembrandta w latach czterdziestych XVII wieku. Oboje mieli około 70 lat w roku, w którym namalowano ich portrety, i wiadomo, że w tym czasie nabyli ogród obok ogrodu matki Rembrandta.

Oba obrazy będą główną atrakcją aukcji Old Masters w Christie's w Londynie. Uważa się, że są to jedyne portrety autorstwa Rembrandta, które wciąż znajdują się w rękach prywatnych, a także jedyna zachowana para portretów członków jednej rodziny. Co ciekawe, obrazy zaginęły na 200 lat: tyle czasu między ich ostatnią sprzedażą – w 1824 r. – a ich ponownym odkryciem na początku tego roku. Pozostały w tym czasie w zbiorach tej samej brytyjskiej rodziny i całkowicie wypadły z radaru badaczy – podkreśla dom aukcyjny.

Czytaj więcej

Obraz z odciskami palców Rembrandta na sprzedaż

Autentyczności obu obrazów potwierdzili specjaliści amsterdamskiego Rijksmuseum.

Obrazy zostały sprzedane na aukcji po śmierci pra-pra-wnuka van der Pluyma i jego żony w 1760 roku. Następnie obrazy trafiły do kolekcji hrabiego Wincentego Potockiego w Warszawie; barona d’Ivry w Paryżu; i wreszcie Jamesa Murraya, 1. baron Glenlyon z Wielkiej Brytanii, który wystawił je na sprzedaż w Christie's w 1824 roku.