Polskie firmy są potęgą w produkcji soli

Skokowy wzrost produkcji nad Wisłą może nastąpić, zwłaszcza jeśli na budowę nowoczesnej warzelni soli zdecyduje się KGHM. Obecnie w tej branży króluje jednak grupa Ciech.

Aktualizacja: 03.07.2023 06:12 Publikacja: 03.07.2023 03:00

Sól kamienna

Sól kamienna

Foto: Adobe Stock

W ubiegłym roku produkcja soli w Polsce minimalnie wzrosła, podczas gdy na całym globie nieco spadła. Co istotne, nasz kraj jest jednym z największych jej wytwórców. Z danych amerykańskiej agencji rządowej U.S. Geological Survey wynika, że z produkcją na poziomie około 4 mln ton rocznie zajmujemy 15. miejsce na świecie. Cały czas zdecydowanie najwięcej soli pozyskują kolejno: Chiny, Indie i USA. W Europie kluczową rolę w branży odgrywają Niemcy.

Niemiecka sól Ciechu

W biznesie produkcji soli warzonej, która powstaje w wyniku odparowania wodnego roztworu soli kamiennej i jest najbardziej popularna na świecie, istotną rolę odgrywa grupa Ciech. Wytwarza ją w dwóch zakładach: w Janikowie (woj. kujawsko-pomorskie) i w niemieckim Stassfurcie. W naszym kraju jest największym producentem soli warzonej. Znajduje ona szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym, procesach uzdatniania i zmiękczania wody, przemyśle chemicznym i innych gałęziach przemysłu ciężkiego. – Asortyment fabryki zlokalizowanej w Polsce obejmuje m.in. sól spożywczą, tabletki solne do uzdatniania wody, a także granulat solny. Oprócz Polski sól z Janikowa trafia także do krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Skandynawii – informuje Żaneta Przybylska, rzecznik Ciechu.

Czytaj więcej

Były prezes Ciech Dawid Jakubowicz nowym prezesem Kulczyk Investments

Dodaje, że dzięki zakończonej w 2021 r. inwestycji w nowoczesną warzelnię soli w Stassfurcie (o wartości 140 mln euro) grupa znacząco zwiększyła moce wytwórcze soli warzonej. Tym samym stała się jednym z największych jej producentów w Europie. Asortyment zakładu w Stassfurcie obejmuje m.in. tabletki solne, sól spożywczą, a w przyszłości ma być poszerzony o sól farmaceutyczną.

Ciech do największych zagrożeń na rynku solnym zalicza ryzyko niestabilności i wahania cen surowców i materiałów. – Ponadto należy brać pod uwagę wysoką niepewność i ryzyko pogorszenia się ogólnej koniunktury gospodarczej na rynku krajowym i międzynarodowym. Grupa Ciech szans upatruje w rozwoju mocy produkcyjnych przez zakład w Stassfurcie, co pozwoli na dalsze zwiększanie łącznej mocy wytwórczej w biznesie solnym i dotarcie do szerszego grona klientów w całej Europie oraz ugruntowanie pozycji rynkowej w tym segmencie – mówi Przybylska.

Ciech na potrzeby produkcji w Polsce pozyskuje solankę (roztwór soli pochodzący z mokrej eksploatacji naturalnych złóż soli kamiennej) z Inowrocławskich Kopalni Soli Solino (podmiot z grupy Orlenu), a konkretnie z kopalni w Górze i Mogilnie. Z kolei w przypadku niemieckiej fabryki dysponuje własnymi zasobami solanki.

Konieczny import

Drugim co do wielkości producentem soli warzonej w Polsce jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Wodnej i Rekultywacji należące do grupy JSW. Surowiec pozyskuje z własnych złóż przy okazji wydobycia węgla. – System odsalania PGWiR utylizuje rocznie około 1,5 mln m sześc. solanek pochodzących z odwodnienia JSW KWK Budryk, produkując z tychże solanek około 35 tys. ton soli. Ilość solanek, jak również wyprodukowanej z nich soli, w ostatnich latach jest praktycznie niezmienna i nie przewiduje się drastycznego ich wzrostu ani spadku – podaje Tomasz Siemieniec, rzecznik JSW. Dodaje, że sól sprzedawana jest głównie do branż spożywczej i rolniczej.

Czytaj więcej

EC Będzin traci na wartości, a w spółce zagadkowe roszady

– W okresach zimowych spółka prowadzi również sprzedaż solanki na potrzeby drogownictwa. Jedynym czynnikiem mającym wpływ na wolumeny sprzedaży są mechanizmy wolnego, konkurencyjnego rynku, zarówno krajowego, jak i zagranicznego, kształtujące popyt i podaż – uważa Siemieniec.

W ocenie PGWiR realizowana przez krajowe przedsiębiorstwa sprzedaż powoduje znaczny wzrost konkurencji. Import soli warzonej szacuje ona na około 470 tys. ton rocznie, przy czym około 60 proc. przypada na sól sprowadzoną na cele drogowe.

Dużym producentem soli, ale kamiennej, jest z kolei KGHM, a konkretnie Zakłady Górnicze Polkowice-Sieroszowice. „Sól wykorzystywana jest głównie do zimowego utrzymania dróg, a roczna sprzedaż oscyluje na poziomie 200–250 tys. ton. Deficyt na rynku soli kamiennej wykorzystywanej do zimowego utrzymania dróg, wynikający z braku dostaw z Ukrainy i Białorusi spowodował, że pomimo braku zimy popyt na sól kamienną w roku 2023 utrzymuje się na wysokim poziomie” – twierdzi departament komunikacji KGHM. Dodaje, że jest on rekompensowany wzrostem krajowej produkcji i dostawami morskimi spoza Europy.

Obecnie KGHM opracowuje studium wykonalności budowy nowoczesnej warzelni soli, której produktem może być sól warzona, a także solanki. „Szacunkowe nakłady inwestycyjne, bazując na wstępnych kalkulacjach oraz analogicznych inwestycjach realizowanych w ostatnim czasie na świecie, mogą sięgnąć nawet 1 mld zł. Z uwagi na dostępność mediów technicznych i energetycznych warzelnia ma być zbudowana przy Hucie Miedzi Głogów” – podaje KGHM. To powinno pozwolić efektywnie odsalać wodę i wytwarzać produkty solne o znaczeniu handlowym, głównie sól warzoną, w ilości do 1 mln ton rocznie i blisko 70 tys. ton nawozów dla rolnictwa. Warzelnia będzie mogła powstawać etapami. Ze względu na skalę inwestycji i stopień jej skomplikowania czas realizacji całego przedsięwzięcia szacowany jest na sześć lat.

Towarzyszy ludziom od zarania dziejów

Sól jest wykorzystywana do bardzo różnych celów już od kilku tysiącleci. Służyła do przyprawiania potraw oraz jako środek konserwujący żywność czy leczniczy. W starożytności Grecy wykorzystywali ją do zabezpieczania żywności, a Hebrajczycy składali ją w ofierze różnym bóstwom. Pełniła też rolę środka płatniczego. Rzymskim żołnierzom wypłacano nią żołd. W Etiopii i Tybecie wybijano z niej monety. Pierwsze ślady eksploatacji soli pochodzą z neolitu. Odkryto je m.in. w okolicach Wieliczki i niemieckiego Halle. W średniowieczu decydowała o funkcjonowaniu kluczowych traktów handlowych. Przez długi czas była tak droga, że w Polsce do dziś funkcjonuje określenie: „słono za coś zapłacić”. Kopalnia w Wieliczce przez setki lat zapewniała ogromne dochody polskim władcom. Przez wieki na rynku funkcjonowała tylko sól kamienna, którą stosunkowo łatwo wydobyć i szybko można było się na niej wzbogacić. W renesansie sól zaczęto pozyskiwać z wody morskiej. Aż do XIX wieku sól miała głównie zastosowanie jako przyprawa i konserwant. Z czasem coraz intensywniej zaczęto ją wykorzystywać w szeroko rozumianym przemyśle, w tym zwłaszcza w branży chemicznej. ∑

W ubiegłym roku produkcja soli w Polsce minimalnie wzrosła, podczas gdy na całym globie nieco spadła. Co istotne, nasz kraj jest jednym z największych jej wytwórców. Z danych amerykańskiej agencji rządowej U.S. Geological Survey wynika, że z produkcją na poziomie około 4 mln ton rocznie zajmujemy 15. miejsce na świecie. Cały czas zdecydowanie najwięcej soli pozyskują kolejno: Chiny, Indie i USA. W Europie kluczową rolę w branży odgrywają Niemcy.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Przyszłość prawa w świecie transformacji biznesu – relacja z Forum Legal Transformation 2024
Biznes
Ekonomista oszacował „moc” reprezentacji na Euro 2024. Która najsilniejsza?
Biznes
System kaucyjny u bram, lobbing odpocznie. Jest trzeci wniosek operatora
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Biznes
Renasansu atomu już nic nie zatrzyma. Efekt? Wielka hossa na zapomnianym rynku
Biznes
Euro 2024 to emocje nie tylko sportowe. Spółki giełdowe wydają krocie na sponsoring