Podrożeją mieszkania na wynajem krótkoterminowy. Będzie unijna regulacja

Miasta, które najchętniej odwiedzają turyści wprowadzają kolejne ograniczenia. Nie chcą statków wycieczkowych, walczą z nielegalnym wynajmem kwater. Mają w tym wsparcie Brukseli.

Publikacja: 29.04.2023 11:47

Podrożeją mieszkania na wynajem krótkoterminowy. Będzie unijna regulacja

Foto: Bloomberg

Władze Majorki wprowadziły „plan działań”, a jego wykonawcom dały 700 tysięcy euro, między innymi na zwiększenie zatrudnienia kontrolerów zajmujących się monitorowaniem rynku wynajmu mieszkań. Jak podaje Deutsche Welle, kontrolerzy z kolei coraz częściej sięgają po niestandardowe metody, na przykład korzystają ze służbowych kart kredytowych pozwalających im szybko rezerwować podejrzane obiekty oferowane na stronach internetowych. I wtedy robi się naprawdę nieprzyjemnie.

Czytaj więcej

Booking wygrywa w Europie, Uber na świecie. Ranking aplikacji podróżniczych

W ten sposób mogą uzyskać dostęp do konkretnego mieszkania, jakby byli turystami. Kontrole nasilane są wieczorami i w weekendy. To też nowość, bo wiele osób wynajmujących mieszkania turystom umieszcza swoje ogłoszenia w internecie, kiedy mają pewność, że kontrolerzy są już po pracy. - Teraz to się skończyło - ostrzega odpowiedzialny za sprawę dyrektor wydziału turystyki Andreu Serra.

To oczywiście ograniczy liczbę „dzikiego” wynajmowania mieszkań i pokoi turystom, tak na Majorcem jak i w wielu innych popularnych miejscach wakacyjnych, a także liczbę przyjezdnych. Dlaczego władze Majorki to robią? Bo popyt turystyczny fatalnie wpłynął na na rynek wynajmu mieszkań. Oferta dla turystów na platformach internetowych takich jak Airbnb nieustannie się zwiększa, ceny normalnych mieszkań na wynajem w wielu miastach szybują tak, że miejscowi w zasadzie nie mogą już znaleźć nic, na co byłoby ich stać. W stolicy Majorki, Palmie nie można już wynająć mieszkania za mniej, niż 900 euro. Średnia pensja wynosi zaś 1600 euro – brutto.

Czytaj więcej

Portugalia walczy z kryzysem i kończy z przyznawaniem tzw. złotych wiz

Władze Palmy jeszcze w 2018 roku ogłosiły, że wynajmowanie mieszkań turystom w domach wielorodzinnych jest nielegalne. I właściwie nie powinno być już takich ofert – z wyjątkiem wolno stojących domów jednorodzinnych.

Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Turyści z walizkami na kółkach kursują codziennie także w dzielnicach o charakterze czysto mieszkaniowym. Ale kiedy z tego powodu rząd Balearów wlepił Airbnb wysoką grzywnę, sąd uznał ją za niesłuszną, argumentując, że platforma internetowa występuje w roli pośrednika.

Także w Portugalii rząd po protestach obywateli z powodu napiętej sytuacji na rynku nieruchomości zajął się tym tematem. Pakiet działań ogranicza wynajem mieszkań i pokoi turystom. W dużych miastach zaprzestano już wydawania nowych licencji. We Włoszech minister turystyki Daniela Santanchè zapowiedziała wprowadzenie nowych regulacji „z prawdziwego zdarzenia”. Przy tym nie chodzi tutaj wyłącznie o południe Europy, ale i o miasta, takie jak chociażby Berlin, gdzie liczba mieszkań oferowanych na wynajem krótkoterminowy przekroczyła już 30 tysięcy.

Czytaj więcej

Rośnie atrakcyjność polskich miast. Kraków wygrywa z Budapesztem

Problem zrobił się tak poważny, ze zainteresowano się nim w Brukseli. Od przyszłego roku mają zacząć obowiązywać nowe regulacje. Wprowadzony zostanie między innymi obowiązek rejestracji oferentów mieszkań wakacyjnych, którzy muszą od tego zapłacić podatki i ścisła kontrola stron internetowych. Komisja Europejska oczekuje , że efektem będzie spadek liczby nielegalnych ofert oraz stworzenia władzom lepszych możliwości oceny i ograniczania niekorzystnych efektów krótkoterminowego wynajmowania miejsc noclegowych.

Nadzieje w nowym rozporządzeniu unijnym pokłada również Barcelona. Tamtejsze władze od lat usiłują opanować problem nielegalnego wynajmowania nieruchomości turystom. Rozporządzenie to pierwszy krok we właściwym kierunku – uważa Janet Sanz, kierująca Wydziałem Nieruchomości w ratuszu stolicy Katalonii. Dodaje, że władze miasta mają jednak nadzieję na korekty, pozwalające nałożyć w przyszłości obowiązek walki z nielegalnymi ofertami także na oferentów takich jak Airbnb, czy Booking.com.

Czytaj więcej

Turyści zużyli 120 metrów sześciennych wody. Zemsta za brak odwołania rezerwacji

Władze Majorki nie czekają na unijne przepisy.Jak informuje rada wyspy, w pierwszych trzech miesiącach roku skontrolowano 337 nieruchomości wynajmowanych turystom. W 45 przypadkach wszczęto postępowania prowadzące do nałożenia grzywny. A kary nie są niskie: kto oferuje na Majorce bez licencji nieruchomość turystom na wynajem, musi się liczyć z grzywną od 40 tysięcy do 400 tysięcy euro.

Władze Majorki wprowadziły „plan działań”, a jego wykonawcom dały 700 tysięcy euro, między innymi na zwiększenie zatrudnienia kontrolerów zajmujących się monitorowaniem rynku wynajmu mieszkań. Jak podaje Deutsche Welle, kontrolerzy z kolei coraz częściej sięgają po niestandardowe metody, na przykład korzystają ze służbowych kart kredytowych pozwalających im szybko rezerwować podejrzane obiekty oferowane na stronach internetowych. I wtedy robi się naprawdę nieprzyjemnie.

W ten sposób mogą uzyskać dostęp do konkretnego mieszkania, jakby byli turystami. Kontrole nasilane są wieczorami i w weekendy. To też nowość, bo wiele osób wynajmujących mieszkania turystom umieszcza swoje ogłoszenia w internecie, kiedy mają pewność, że kontrolerzy są już po pracy. - Teraz to się skończyło - ostrzega odpowiedzialny za sprawę dyrektor wydziału turystyki Andreu Serra.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Polacy mają zaległe rachunki za telefon i internet na miliard złotych
Biznes
Rachunki za telefon i internet w 2024 roku. Pada mit
Biznes
Jest już drugi operator systemu kaucyjnego. Mikroskopijna spółka
Biznes
Polska wśród państw najmniej przyjaznych dla biznesu. Fatalny wynik w globalnym raporcie
Biznes
Lepiej wypożyczyć niż kupić? „Prawdziwy boom na wypożyczanie przed nami”
Biznes
Polskie przedsiębiorstwa płacą hakerom potężne okupy