Po słabszym pierwszym kwartale operatorzy telekomunikacyjni nadganiają sprzedaż smartfonów. – W I półroczu br. sprzedaliśmy około 550 tys. sztuk – mówi „Rzeczpospolitej” w odpowiedzi na nasze pytania Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska. Według niego to nadal nieco mniej niż w pierwszym półroczu 2021.

Jabczyński nie ujawnia, ile słuchawek telekom sprzedał w poszczególnych kwartałach minionego półrocza, ale po przychodach firmy widać, że okres kwiecień–czerwiec był pod tym względem dużo lepszy. O ile w I kwartale br. przychody Orange Polska ze sprzedaży urządzeń spadły o ponad 3 proc., o tyle w II kwartale były wyższe niż przed rokiem o około 10 proc.

To nie oznacza, że tak wahała się egzemplarzowa sprzedaż smartfonów, ale sugeruje, że była w drugim kwartale jednak wyższa niż przed rokiem. Jak pisaliśmy, według nieoficjalnych danych rynkowych obroty z tytułu sprzedaży smartfonów rosną za sprawą wyższej średniej ceny jednostkowej takich urządzeń.

Aby Orange Polska sprzedał w tym roku tyle aparatów co w 2021 r., dwa kolejne kwartały muszą być sporo lepsze. W minionym roku operator znalazł nabywców na prawie 1,32 mln słuchawek. Sprzedaż z I półrocza br. odpowiada za około 42 proc. tej puli.

– Nie widzimy, żeby zainteresowanie klientów smartfonami malało i odnosi się to do wszystkich półek cenowych. Jeśli chodzi o smartfony odnawiane, nie jest to obecne bardzo istotny udział, natomiast rok do roku odsetek takich urządzeń w całości sprzedaży wzrósł o połowę i widzimy tu dalszy potencjał – odpowiedział na nasze pozostałe pytania Jabczyński.

Analitycy z biur maklerskich są zdania, że w przypadku Grupy Cyfrowy Polsat, właściciela sieci Plus, w wynikach za drugi kwartał zobaczymy jeszcze większy wzrost przychodów ze sprzedaży sprzętu telekomunikacyjnego niż w Orange Polska.

Konrad Księżopolski, szef analityków w Haitong Banku, sądzi, że Plus mógł sprzedać w II kwartale br. urządzenia za 403 mln zł, o 15 proc. więcej niż w II kw. 2021 r.

Księżopolski argumentuje, że rok temu ruch w galeriach handlowych, gdzie operatorzy komórkowi mają salony, był z powodu pandemii ograniczony, a dodatkowo dystrybutorzy mieli kłopoty z zatowarowaniem z powodu zerwanych łańcuchów dostaw.

Do tego dochodzi wspomniana jednostkowa cena telefonu. Rośnie ona za sprawą zmian technologicznych, krążącego nadal widma niedoboru komponentów i wszędobylskiej inflacji. Prowadzone przez sprzedawców i producentów kampanie promocyjne mają mniejszą siłę rażenia.