Wszystko wskazuje, że w tym roku pobity zostanie ubiegłoroczny rekord w liczbie wprowadzonych na polski rynek suplementow diety. W pierwszym półroczu do obrotu trafiło aż 16 tys. nowości, czyli o niemal jedną piątą więcej niż w podobnym okresie rok wcześniej – wynika z udostępnionych „Rzeczpospolitej" danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który rejestruje nowe produkty z tej branży. Jeśli ten trend się utrzyma, bez trudu zostanie pobity rekord z 2020 r., gdy do GIS złożono prawie 25 tys. powiadomień dotyczących suplementów wprowadzanych na polski rynek (było to ponadtrzykrotnie więcej niż rok wcześniej).

Co prawda część nowości to nowe warianty znanych już produktów, ale ich wysyp pokazuje dynamikę tego rynku napędzanego przez nawyki konsumentów coraz częściej sięgających po „środki spożywcze, których celem jest uzupełnienie normalnej diety". Jak wynika z analiz firm badawczych, ich popularność wrosła w czasie pandemii, gdy na całym świecie konsumenci na potęgę kupowali preparaty wzmacniające odporność, na czele z witaminą D, cynkiem i witaminą C.

Optymizm branży

O ile badania sprzed wybuchu pandemii dowodziły, że niespełna połowa Polaków stosowała wtedy suplementy diety, o tyle według sondażu firmy ARC Rynek, ogłoszonego jesienią 2020 r., już 64 proc. dorosłych korzystało z nich w ostatnich 12 miesiącach. Większość z nich stosowała suplementy regularnie, przy czym prawie co trzeci robił to po konsultacji z lekarzem.

Pomimo to, według udostępnionych „Rzeczpospolitej" danych firmy badawczej PMR, w ub. roku polski rynek suplementów zanotował śladowy wzrost. Oczekiwany w 2020 r. poziom 6 mld zł ma przekroczyć dopiero w tym roku. Jak wyjaśniają eksperci PMR, co prawda w czasie pandemii wyraźnie wzrosła sprzedaż preparatów zwiększających odporność oraz witamin C i D, to w droższych segmentach (np. preparaty na stawy, skórę, włosy i paznokcie) wydatki spadły. Skutki pandemii – zamrożenie branży fitness czy imprez sportowych – mocno uderzyły też w szybko rosnący i bardzo lukratywny rynek suplementów diety dla sportowców i osób preferujących aktywny styl życia.

Czytaj także: Producenci leków walczą z papierniami. Chodzi o ulotki do leków

Jak jednak zaznacza Bartosz Demianiuk, prezes Krajowej Rady Suplementów i Odżywek, nastawienie w branży jest bardzo optymistyczne. Dlatego duża część przedsiębiorców inwestuje teraz w nowe maszyny, technologie i magazyny. Tradycyjnie już czołowi producenci suplementów diety są też wśród największych reklamodawców, na czele ze spółką Aflofarm Farmacja Polska.

Wejście celebrytów

Powody do optymizmu w branży wskazuje też Adam Czerwiński, analityk działu strategii Polskiego Instytutu Ekonomicznego, przypominając, że z roku na rok popyt na suplementy diety jest coraz większy. Jako podstawowe przyczyny rosnącego popytu Czerwiński wskazuje wzrost świadomości konsumentów na temat profilaktyki zdrowotnej, rosnącą chęć do prowadzenia zdrowego trybu życia, rosnącą popularność samoleczenia oraz rozwój sprzedaży internetowej, który ułatwił dotarcie do klienta.

Ten potencjał rozwoju kusi też inwestorów – w maju br. uwagę mediów przyciągnęła informacja o wejściu na rynek suplementów diety znanego małżeństwa sportowo-biznesowego, Roberta i Anny Lewandowskich, którzy pod nową marką Levann wprowadzają zestawy witamin i minerałów czy preparaty wspomagające koncentrację i energię.

Na sprzedaży online koncentruje się Sundose, który chce podbić rynek innowacyjnym konceptem biznesowym, oferując personalizowane suplementy diety. – Od początku 2020 r. urośliśmy trzy razy, przy rosnącej bazie użytkowników, którzy korzystają z naszego produktu regularnie –podkreślał na początku b.r. Michał Gołkiewicz, współzałożyciel i prezes Sundose. Firma, która poza Polską działa już w Wielkiej Brytanii, Niemczech i we Włoszech, w trzeciej rundzie finansowania pozyskała 6 mln dolarów.

W obiecującą branżę zaczęła też inwestować notowana na NewConnect spółka Excellence, producent soków, syropów i napojów. W tym roku kupiła 51 proc. udziałów w Health Medica (produkuje i sprzedaje suplementy), obejmując też 10 proc. akcji spółki Polskie Konopie i 46 proc. akcji Excellence Cannabis, które mają się specjalizować się w produkcji suplementów diety, kosmetyków i produktów spożywczych na bazie konopi.

Adam Czerwiński wskazuje jednak, że obok czynników sprzyjających rozwojowi, branża suplementów diety ma też bariery wzrostu, na czele z wysoką konkurencją, która utrudnia wprowadzanie nowych produktów, i atmosferą legislacyjną wobec suplementów.

Monika Stefańczyk dyrektor działu analiz rynku farmaceutycznego w PMR

Rozwojowi rynku suplementów diety na pewno będzie sprzyjać poprawa sytuacji ekonomicznej. Polacy częściej będą mogli pozwolić sobie na produkty nie pierwszej potrzeby, do których należą suplementy diety. Z kolei powrót na siłownie, do organizacji wydarzeń sportowych wpłynie na odrodzenie rynku odżywek dla aktywnych. Czynnikiem stymulującym sprzedaż suplementów diety będzie również rosnący trend dbałości o zdrowie przy nasileniu problemów zdrowotnych wynikających m.in. z zaniedbań w badaniach diagnostycznych i wizytach lekarskich w czasie pandemii.

Globalny rynek rośnie

Do 140,3 mld dolarów wzrosły w 2020 r. światowe wydatki na suplementy diety, które w tym roku sięgną prawie 152 mld dol. – ocenia amerykańska firma doradcza Grand View Research. Według niej do 2028 roku globalny rynek suplementów diety będzie rósł średnio o 8,6 proc. rocznie. Głównym motorem jego rozwoju będzie nastawienie konsumentów, którzy są coraz bardziej świadomi znaczenia dbałości o zdrowie i wellbeing oraz zwracają większą uwagę na aktywność sportową. Jednocześnie coraz szybszy, stresujący tryb życia i pracy utrudnia zrównoważoną dietę zapewniającą potrzebne składniki odżywcze, które najwygodniej pozyskać w formie suplementów diety, zwłaszcza tych w tabletkach (34 proc. rynku). Ich producentom sprzyja też starzenie się społeczeństw w rozwiniętych krajach i rosnąca zdolność nabywcza w krajach rozwijających się.